olcia23
list mama '05
Co do znieczulenia przy szyciu-to mialam ze znieczuleniem miejscowym-i to byla juz sama przyjemnosc-
i najprzyjemniejsze uczucie jakie pamietam po zobaczeniu dzidzi oczywiscie-to krzyk jakiejs babki za sciana a ja juz sobie leze i jestem po haha
Moj mezus byl ze mna i dla nas to bylo wspaniale-teraz na pewno tez bedzie-bardzo mi pomogl byl moment ze ja wysiadalam ,mdlalam a on byl spokojny do samego konca,wspieral mnie i mobilizowal
i baaaaardzo mi pomogl.A co do wrazen po ,to jego wcale to do mnie nie obrzydzilo czy cos,a wrecz docenil bardziej to co zrobilam-zawsze bede pamietac jak przyszedl po nas do szpitala z ogromnym bukietem roz i powiedzial "kochanie diekuje za to co dla nas zrobilas,boze ja myslalem ze ty umrzesz..."
ale to fakt ,najwazniejsze jaki wy i wasi faceci macie do tego stosunek-czasem facet sie poprostu nie nadaje i nic na sile-polozna mowila do mojego jak sie wszystko zaczelo"jak pan poczuje ze robi sie panu slabo prosze siadac na kafelki bo my tu nie bedziemy sie jak cos panem zajmowac-bo we wczesniejszym rodzinnym porodzie gosciu szpanowal a jak przyszlo co do czego upadl urzerzyl glowa i sobie rozcial i musieli go na chirurgie wiesc"
i najprzyjemniejsze uczucie jakie pamietam po zobaczeniu dzidzi oczywiscie-to krzyk jakiejs babki za sciana a ja juz sobie leze i jestem po haha
Moj mezus byl ze mna i dla nas to bylo wspaniale-teraz na pewno tez bedzie-bardzo mi pomogl byl moment ze ja wysiadalam ,mdlalam a on byl spokojny do samego konca,wspieral mnie i mobilizowal
i baaaaardzo mi pomogl.A co do wrazen po ,to jego wcale to do mnie nie obrzydzilo czy cos,a wrecz docenil bardziej to co zrobilam-zawsze bede pamietac jak przyszedl po nas do szpitala z ogromnym bukietem roz i powiedzial "kochanie diekuje za to co dla nas zrobilas,boze ja myslalem ze ty umrzesz..."
ale to fakt ,najwazniejsze jaki wy i wasi faceci macie do tego stosunek-czasem facet sie poprostu nie nadaje i nic na sile-polozna mowila do mojego jak sie wszystko zaczelo"jak pan poczuje ze robi sie panu slabo prosze siadac na kafelki bo my tu nie bedziemy sie jak cos panem zajmowac-bo we wczesniejszym rodzinnym porodzie gosciu szpanowal a jak przyszlo co do czego upadl urzerzyl glowa i sobie rozcial i musieli go na chirurgie wiesc"

ale co tam , szybko sie zapomina tulac do siebie mala cudowna istotke;-)
mnie po porodzie przenieśli na łózko, chciałam im pomóc, samej wstać ale one do mnie tekst: ty już odpoczywaj i nic nie rób:-) dopiero wstałam po 4h.
Poczatkowo nie chciałam żeby tam patrzył bo bałam się jego reakcji, ale jak widać niepotrzebnie
chyba mi dali jakieś znieczulenie bo mówiłam ,że mnie mocno boli ale ja i tak nie czułam różnicy, ciągnęło jak diabli!!!
