myangel
Mamusia 01'07 i 11'10
Ewa Ja mam wadę -4 i noszę soczewki już kilka lat, moja okulistka po badaniu dna oka powiedziała, że nie powinnam przeć w soczewkach bo to za duży wysiłek (własnie wiekszość dziewczyn, które mają wadę wzroku powinny zmierzyć sobie ciśnienie w oczach czy nie ma czasem przeciwskazania do porodu naturalnego - tak tylko piszę, może któraś z was nie wie) ale ja rodziłam w szkłach, nie zdjęłam ich na parcie bo nie mogłam znaleźć okularów i już byłam w takim stanie hehe nerwowym, ze nie chciałam ich szukac w torbie wiec parlam w szklach, nic sie nie stalo, ale wiem, ze to moja glupota... Zdjeclam je na operacje (CC) w drodze na salę operacyjna. Najlepiej wlozyc sobie pudeleczko do kieszeni szlafroka z wymienionym czystym plynem i w razie potrzeby siup do pudelka i nie ma problemu. A w sumie to przy porodzie tez nie warto niektorych rzeczy ogladac tylko, ze ja mam tak, ze jak nie widze dobrze to i nie czuje dobrze, nie wiem czy rozumiecie. Po prostu inne zmysly tez mi sie pogarszaja momentalnie, np. jak zdejme soczewki i ide w nocy siusiu to bardzo czesto zdarza mi sie uderzyc albo zatoczyc :/