Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
to będzie mój pierwszy poród - mojego męża drugi, i tak się zastanawiam nad rodzinnym porodem. Mąż to naprawdę wspaniały facet strasznie się kochamy i w ogóle i na pewno jego pomoc przy porodzie byłaby nieoceniona, ale... no właśnie też macie takie "ale" przecież to żadna przyjemność patrzeć na żone, która na porodówce zdecydowanie gorzej wygląda niż w dniu ślubu. Szczerze mówiąc to sama nigdy nie uczestniczyłam w żadnym porodzie i nie wiem co tam można jeszcze zobaczyć strasznego - rodzicie ze swoimi partnerami? A może któraś już rodziła i mi powie co lepiej i co może się zdarzyć na takiej porodówce? rany - szczerze mówiąc chyba tego najbardziej się boję - wiem że to głupie...
to mnie w ogóle nie rusza jak ja będę wyglądała podczas porodu. zresztą ja od samego początku podchodziłam do wszystkiego tak, że nie chce, żeby mój A znał mnie tylko od tej superowej strony, tzn jakiś makijaż, wyszykowana itd. chciałam, żeby mnie zobaczył taką naturalną, żeby poznał jaka jestem itd. widział jak czasami się męczyłam podczas okresu itd. miewałam dni, że nie wstawałam z łóżka i wyglądałam koszmarnie ale przy mnie był. i chociaż wiem, że to może nie być miły widok dla niego to jednak wsparcie nam może bardzo pomóc więc jeżeli tylko Twój mąż chce z Tobą być to go zabieraj! jeśli cię kocha to taką jaka jesteś i nieważne jak w danym momencie wyglądasz :-)
Gosia masz absolutną rację. Nie należę do wiecznie umalowanych i uczesanych i wiecznie uśmiechniętych - ot takie po prostu obawy ;-)
A rodzić mam zamiar na Polnej - z tamtego szpitala mam lekarza prowadzącego i uważam że to jeden z najlepszych szpitali
