reklama

Poród

no w polsce jest kiepsko i dobrze piszesz z przecietnej pensji nie da sie samemu utrzymac. ja place za mieszkanie 1000 jakos z rachunkami przez lato pewnie wiecej za wode i prad przyjdzie bo wiatrak i takie tam. i te wizyty mnie slono kosztuja ale moja ukochana wyplatka wlasnie wplynela na konto :) ale co z tego jak takie upaly ze nei mam jak sie ruszyc bo te moje cholerne omdlenia mi zyc nie daja :(
tez bym chciala rodzic ze znieczuleniem i maz by patrzyl jakos spokojniej ale jak mysle ze to jest prawie cale becikowe to poprostu chyba wole przecierpiec... no chyba ze we wro jest za free :) musze sie dowiedziec
 
reklama
Ja juz mam zdiagnozowaną dyskopatę wrodzoną , lecze sie od 2005 roku .
to się zawodowo cieszę z tego faktu:)

salomii - nie nastawiaj się, że nie dasz rady. Moja mama rodziła mnie i brata mega ciężko - mnie kilkanaście godzin, mojego brata kilka, ale potem dostała krwotoku i odjechała na 2 godziny, nie mogli jej docucić. Miała straszne bóle krzyżowe, którymi mnie straszyła jeszcze w drodze na porodówkę - "Obyś tylko tych bóli krzyżowych nie miała, bo to jest niedowytrzymania". Tylko najmłodszego brata szybko urodziła, ale to już stwierdziła, że sama umie poród odebrać. (była w szpitalu, ale dobrze, że patrzyła co się dzieje i była przytomna, bo brata źle odśluzowali i by się udusił). A ja urodziłam szybko i sprawnie, bez znieczulenia i bez nacięcia. Około 7-8 cm czułam ból, ale nie taki jakiego się spodziewałam, po ścianach nie chodziłam, Marcina nie biłam. Nawet z ainah21 przez komórkę jeszcze rozmawiałam:) Ważne, to się dobrze nastawić i wiedzieć, jaki są możliwości - czy dolargan, czy ZZO, czy medytacja.... każda znajdzie coś dla siebie, tylko trzeba się najpierw dowiedzieć szczegółów.
missiiss - Ty dobrze piszesz?? 1000 zł? za co? za ZZO? To chyba niemożliwe, bo na Polnej w Poznaniu (a niby drogo) za ZZO dopłacasz 150 zł.
 
A ja jestem mega dumny z Beatki ze urodzila SN. I choc bylo ciezko to w mojej opinii ktora moze byc kontrowersyjna tak to powinno wygladac. Zrobila wszystko co mogla zeby urodzic nasza coreczke. Naczytalem sie troszke o tych znieczuleniach ze nie sa za dobre dla dziecka i jakos tak wolalbym zeby przeszla przez to bez znieczulenia. Jesli nie da rady to trudno.
 
tym bardziej powinieneś być za znieczuleniem.Zobacz ile dziewczyn do okoła decyduje się na znieczulenie.I raczej nic się nie dzieje, to tylko pomoc dla rodzących mam.Żyjemy w 21 wieku tak dla przypomnienia:)
 
Szwarou naocznie przeżyłeś jej ból... fajnie to zabrzmiało :) No ale dzielny z ciebie tatuś trzeba powiedzieć :)

Ja też się dziewczyny nie widzę bez znieczulenia na porodówce. Tym bardziej, że już miałam namiastkę no ale jak będzie trzeba to się urodzi i bez znieczulenia :) Ja się nastawiłam, że po znieczuleniu będzie mnie bolało ale mniej a tu nic zero bólu. Byłam w szoku i poszłam spać hehe. Mąż do tej pory się ze mnie śmieje, że przyjechałam do szpitala aby sobie spać zamiast mu dziecko rodzić ;)
 
reklama
Szwarou - Siorka rodziła na dolarganie, a to znieczulenie. Piszesz chyba o ZZO, a to natomiast nie ma wpływu na dzidziusia, jedynie może wydłużyc poród.
Wiolcia, cristalroe, ewwe - obyście się zdziwiły, że może być całkiem znośnie. Nie słuchajcie tylko relacji z długich i strasznych porodów, bo są też całkiem przyjemne. Jestem przykładem, w co nie do końca wierzyłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry