Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No pewnie taki, którego z niczym nie da się porównać - ale to już jest ostatnia faza porodu, więc może świadomość, że koniec jest bliski trochę pomaga ;-)
Marzenixx takich strasznych opowieści o zszywaniu to nam nie sprzedawaj
tam 40 minut szycia. Bardzo bym chciała, żeby tyle trwało!
Urodziłam w 20 minut - nacinanie faktycznie nie boli, ale jak zobaczyłam, że biorą te nożyce to wolałam pomyśleć o czymkolwiek.
A szyli mnie 2godziny. Znieczulenia nie działały, ani do miejscowo, ani dożylnie. Relanium, i inne też nie. Chcieli mnie uśpić nimi - nie dali rady.
Pomimo nacięcia w porę i tak popękałam, na zewnątrz, w środku. Miałam kilkadziesiąt szwów. Szyjąc nie mogli zatamować krwi, więc szyli i szyli, a ja wyłam z bólu. Coś okropnego. Poród przy tym to pikuś.
Ale i tak wolę to niż cesarkę.
Chociaż gdyby nie to, w ogóle porodu bym się nie bała.
witam
dzisiaj w DDTVN był temat "łagodny poród" wrzuce wam linka do strony jeszcze nie czytałam ale jak znajde chwilke napewno sie zainteresuje ŁagodnyPoród.pl
Dziewczyny, założyłam ten temat aby każda z nas mogła napisać ważne wskazówki, rozwiewać nasze wątpliwości, dokładać istotne informacje. Temat ma też za zadanie tworzyć grupę wsparcia. Proszę, więc nie wypisujcie tutaj strasznych, horrorowatych historii- to nie pomaga a wręcz przeciwnie.
Nie bójmy się, każdy poród jest inny, każda z nas ma inny próg bólu. Od naszego nastawienia zależy też jego przebieg, więc nie utrudniajmy sobie.