reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Porodówka - Czyli opowieści i pytania związane z przyjściem na świat naszych pociech!

G

gość 574

Gość
mówicie, ze wspomnienia lecą, to wstawię opis mojego pierwszego porodu - przekopiowałam sobie z forum BB :-D przeczytałam dziś i myślę - kurcze nie było źle, oby nie gorzej za drugim razem...


"Całe święta Michasia w brzuchu robiła harce i fikała okropnie. Mój M ciągle mówił - ona się pakuje i wybiera do nas, a ja się śmiałam i tłumaczyłam, że dzieci przed porodem to się uspokajają, a nie szaleją
Taka mądrala ze mnie
W niedzielę 27 grudnia pobolewała mnie calutka miednica i krzyż, ale skurczy żadnych to na spokojnie poszłam spać. W poniedziałek wstałam o 6 na siku i czuję taki nacisk na odbyt i na miednicę, że dostałam stracha, że się zaczyna. Poszłam do łóżka i mówię - aaa pośpię sobie, co by się przed porodem wyspać. Jeszcze Wam tu naskrobałam rano, że chyba mi się zaczyna i przytuliłam się do męża i próbuję zasnąć z myslą, że do stycznia to już tylko 3 dni i może przeleżę i dam radę. Zasypiam sobie i nagle obudziło mnie jakieś pyknięcie w środku. Patrzę na zegarek 8:05 no i czuję gorącą wodę na nogach, więc mówię do męża - Adam idź po ręczniki bo mi wody odchodza i zaleję łóżko. W sekundę był na nogach
Jak juz się zabezpieczyłam ręcznikami to zaaczęłam ryczeć, że ja chciałam rodzić w styczniu, że tylko 3 dni mi zabrakło, a teraz mi wody odeszły i musze rodzić, że to za szybko, że ja gotowa nie jestem, że moja psychika jeszcze się nie przygotowala na poród, że ja kocham mój brzuszek i skaczące nóżki i jeszcze nie chce się tego pozbywać itd.
Po 15 minutach zaczęły się skurcze - cholernie często i z krzyża. Zadzwoniłam do położnej - kazała zrobic sobie kąpiel i liczyć skurcze przez godzinę. Mąz mi napuścił wody, przyniósl świeczki do łazienki, puścił mi Kennego G. i zegarek do liczenia
I tak sobie leże i wyrobić nie mogę, jak nie ma skurczu to luzik, ale jak skurcz to w tej wannie siadam i nie moge zapamiętać w której minucie był poprzedni skurcz
Po 20 minutach opanowałam sytuację i doliczyłam sie - skurcze co 2 minuty - trwają 25-35 sekund. No i tak się zastanawiam co jest grane, bo regularnie jak w zegarku, co 2 minuty, a miała byc wolna amerykanka, a przy skurczach co 5 minut miałam jechac do szpitala
No to znowu do położnej telefon i ta jak usłyszala, że co 2 minuty to mówi pakuj się szybko i w ciągu godziny spotykamy się na izbie przyjęć. Pakowanie to katorga - nie mogłam myśli skupic gdzie dokumenty leżą, a tu jeszcze miałam zjeśc śniadanie, ubrać się, ogolić i wlosy wymyć, bo przecież z tlustymi nie pojadę do szpitala. No i wylądowaliśmy na izbie przyjęć zamiast o 10 to o 11:30. Położna jak mnie zobaczyła to mówi, że już myslała, że w domu poród odbierzemy tak się grzebaliśmy
Badanie i zalałam ją i salę wodami, zdziwona, że od 8 ze mnie leci i ciągle tyle wód mam w sobie - nie ma to jak AFI 17 - zmoczyłam 2 duże ręczniki i jeszcze izbe przyjęć zalalam - ale było 5cm rozwarcia. Myk myk i na porodówkę. Ledwo doszłam -padłam na podłogę i mówię, nie wstaję, mój kręgosłup odmawia. Podłączyli mi na siedząco KTG, a mi skurcze coraz dłużej trwaly i ból nie przechodził wogóle - w krzyżu jak by mnie młotkiem walili. Więc myslę - Jezu gdzie to kryzys 7 cm, jak ja przy 5cm fotel chcę gryźć. Więc zaczęlam płakac, że chcę znieczulenie, bo mnie ten ból kręgosłupa wykończy, że ja od 8 mam ból ciągły i nie mam żadnego odpoczynku i ja nie pociągnę tego przez kolejne godziny. Polożna mówi, nie będziesz rodzila do wody jak damy znieczulenie, ale mi już to obojętne było jak urodzę, byle nie bolało. No ale znieczulenie to nie tak hop siup - najpierw morfologie pobrali, musiał byc zapis 15 minut KTG czy dzidzius czuje się dobrze, no i czekamy na anastazjolog. Babka rewelacja - niech jej Bozia wynagrodzi - wkłula sie idealnie między skurczami, ani drgnęłam, zero powikłań. Zaczęło działać po 10 minutach - no i odzyskalam humor:) Skakałam sobie po piłce, zdjęcia robiliśmy na porodówce - po godzinie znów zaczęłam czuc ból, więc dolożyli mi znieczulenia. Ale się nie nacieszyłam tym błogim stanem, bo o 15 już miałam pełne rozwarcie i się zaczęło parcie. Bóle parte po zejściu znieczulenia to jest jazda na beretach. Ciągle mówiłam, że ja ide do domu odpocząć, bo dziś jest grudzień, a ja rodze w styczniu i niech mi to powstrzymają jeszcze na 3 dni, albo zmienią kartki w kalendarzu
Położna z moim mężem cudowali jak mnie wnerwić żebym zaczęła przeć, a ja ciągle gadalam, że nie rodzę i koniec, nie dam sobie rady i ja sie do tego nie nadaję. Było mi gorąco,pot leciał strużkami, choć cala już rozebrana byłam. Najszybciej szło przy drabince, ale ja się uparłam na klęcząco, więc 2 razy dłużej, bo dziecko nie było w pionie. Ponad 30 minut parcia i Michasia wylądowała na moim brzuszku. Cudo - cieplutka, owłosiona, krzycząca - dostałam ja do rączek i nie moglam uwierzyć, że ja to maleństwo urodziłam, że to moja kruszynka, która 9 miesięcy w brzuszku buszowała. Szok totalny. Leżałyśmy tak ok. 2h, bo jeszcze przystawienie do piersi było i jadła dłuugo. Potem zabrali małą z mężem do ważenia, mierzenia, a ja wstałam i się sama wykąpałam. 2h po porodzie już chodziłam, więc chyba tak źle nie było


Ze śmieszniejszych rzeczy to maż dwa razy w czasie porodu miał mi ubrac majtki - raz po badaniu jak szlam na porodówkę i drugi raz przed znieczuleniem. Oczywiście cholera go wie jak to zrobił, ale patrze i źle zakłada, a ja skurcz za skurczem nie mogę i mówie do niego - Jezu człowieku ja tu cierpię, a ty nawet majtek dobrze założyć nie umiesz
Poza tym obecnośc męża przy porodzie byla dla mnie wazniejsza niż obecność położnej. Prawie mu koszulke podarlam na partych, leżał na łóżku porodowym, ja na nim klączałam i wbijałam w niego lokcie, ściskałam ręcę, a on dzielnie trwał i mobilizował z całej siły
Widział wychodząca główkę - ja tylko czułam rączką. Powiedział mi juz po powrocie do domku, że każdy facet powinien doświadczyć porodu, bo on sobie nie zdawał sprawy jaki to ból i przeżycie i jakie emocje."
 
reklama
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
S Porodówka Wodzisław Żory Jastrzębie - opinie Poleć szpital, lekarza, położną 3
M Porodówka zachodniopomorskie (Goleniów) Ciąża, poród, połóg 3
S Porodówka ruda śląska Potrzebuję porady 1
gosia1991 Poród w świebodzinie Ciąża, poród, połóg 0
A Porodówka w Żorach Poleć szpital, lekarza, położną 1
T Poród ze znieczuleniem Potrzebuję porady 13
Mamowycukierek Porodówka w Mikołowie Ciąża, poród, połóg 2
M SZPITAL POLOZNICZY W KNUROWIE ! Ciąża, poród, połóg 0
K Porodówka Redłowo Gdynia Trójmiasto 0
efta22 Porodówka Leżajsk opinie Ciąża, poród, połóg 0
Ulicha Szpital nr 3 -porodówka w Tarnowskich Górach Poleć szpital, lekarza, położną 3
A Wieluń czy Kępno - która porodówka lepsza? Poleć szpital, lekarza, położną 4
E Porodówka w kołobrzegu Mamy z różnych miejscowości 0
madzik1388 Lublin, porodówka na Lubartowskiej po remoncie Poleć szpital, lekarza, położną 8
E Jak wygląda PORODÓWKA Poleć szpital, lekarza, położną 37
Katarina2308 Porodówka w Zabrzu Poleć szpital, lekarza, położną 22
KasiaKar Wyprawka - czyli zakupowe szaleństwo Styczniowe mamy 2021 1
annamariam Cukrzyca, czyli zgromadzenie słodkich mam Czerwcówczki 2020 1375
annamariam Cukrzyca, czyli zgromadzenie słodkich mam Czerwcówczki 2020 0
aniaslu 365 dni, czyli naprawdę o tym marzą kobiety? Pytanie tygodnia 22
aniaslu Mamy działamy, czyli zaczynamy :) Mamy działamy. III Edycja 289
Paulina_1982 Diagnostyka niepłodności - czyli jakie badania wykonać Staramy się 3
aniaslu Poradnik świąteczny, czyli kupujemy zabawki! Co warto wiedzieć? Temat tygodnia 0
B "Wyluzuj się" - czyli jak zajść w ciążę z "wścieklizną macicy" Staramy się 87
aniaslu Zabawy paluszkowe, czyli jak wesprzeć rozwój niemowlaka i starszaka Temat tygodnia 0
aniaslu Bycie samotną mamą, czyli rozmowa o samodzielności, niepewności i poczuciu mocy Temat tygodnia 0
aniaslu Zabawki za zero złotych, czyli najfajniejsze pomysły na wspólne zabawy Potrzebuję porady 7
Anita1990 Marcówki wizytują - czyli co słychać u naszych fasolek:) Marcowe mamy 2020 18
MamaT Wyprawka czyli szaleństwo na zakupach Grudniowe mamusie 2019 662
Silje1008 Wyprawka dla Naszych maluchów:) czyli co polecamy :) Czerwcowe mamy 2019 59
J Hcg-czyli odgrzewane kotlety jak co miesiąc Staramy się 5
martoosia04 The Baby Dust Method - czyli zaplanujmy płeć naszego dziecka Staramy się 50
Megi86 Must have, czyli sprawdzone artykuły dla dzieci i niemowląt :) Lutowe mamy 2019 32
L Co z tymi wynikami beta HCG - czyli dużo pytań a mało odpowiedzi Potrzebuję porady 14
Maja Raczkowska Świąteczne dylematy alergika czyli jaką choinkę wybrać? Forum produktowe HB Nawilżacze i Oczyszczacze 12
Minimousedot High need baby czyli wyjatkowe i wymagajace Potrzebuję porady 300
joabab Dbamy o siebie i swoje brzuszki - czyli zdrowo się najadamy Kwietniowe mamy 2018 19
K Coś nie tak, czyli proszę o pomoc ! Ciąża, poród, połóg 8
karotka00 Październikówki gotują !! Czyli kulinaria i przepisy ;) Dzieci urodzone w październiku 2017 58
aga_k_m Przepisownik, czyli nasze pomysły na ... Dzieci urodzone w lipcu 2017 118
PanaKotka Na czym śpią użytkownicy BB czyli w poszukiwaniu materaca... Potrzebuję porady 1
bonusowa Chustujemy - czyli alternatywa dla wózka Dzieci urodzone w grudniu 2016 77
eveee Słodkie marcowe mamusie, czyli cukrzyca ciężarnych Dzieci urodzone w marcu 2017 121
didi133 Jak na huśtawce czyli, humorki ciążowe Dzieci urodzone w grudniu 2016 11
Tusiaczek2402 U Styczniaka na talerzu, czyli wszystko o rozszerzaniu diety Dzieci urodzone w styczniu 2016 33
lastpetunia1 Na zdrowie - czyli co stosować jak nas choroba rozkłada. Dzieci urodzone w grudniu 2016 18
ivi Jazda na czterech kółkach czyli wątek wózkowy Dzieci urodzone w listopadzie 2016 726
Heromina Domowa apteka czyli zdrowie i uroda Dzieci urodzone w sierpniu 2016 34
Heromina Baby bazar czyli kupno-sprzedaz-wymiana :) Dzieci urodzone w sierpniu 2016 20
Malusiolka Na sygnale!! Czyli wieści ze szpitala. Dzieci urodzone we wrześniu 2016 3
Podobne tematy


















































Do góry