Cześć, pisze tutaj bo aktualnie czekam na wizytę lekarską,która ma być za 3 dni i zaraz oszaleje
sprawa ma się tak: spóźniała mi się miesiączka kilka dni, zrobiłam test i wyszła baaaardzo blada druga kreska ( może tylko chciałam ją widzieć...) Po kilku dniach od spodziewanej miesiączki zaczęłam plamić, trwało to tak 3 dni i ustąpiło na 2 dni i znowu się zaczęło...w jeden dzień było bardziej obfite i widziałam skrzepy
znowu zrobiłam testy i przez dwa dni wyszły już widoczne kreski. Byłam na wizycie u lekarza i nie było widać nic w macicy niestety
stwierdziła lekarka że to może być ciąża pozamaciczna lub nastąpiło poronienie- kazała zrobić betę i po dwóch dniach powtórzyć ( za pierwszym razem miałam 295 a za 2 dni 242 ). Czy któraś z Was tak miała? Czy to ciagle plamienie to oznaka poronienia ? Już to trwa prawie 2 tygodnie..nie mam żadnych innych objawów, żadnego bólu brzucha. Dziękuję za każdą odpowiedź. Pozdrawiam