reklama

Postęp w rozwoju u dzieci urodzonych w styczniu 2009

Temat na forum 'Rozwój i zabawy' rozpoczęty przez VegaVega, 24 Marzec 2009.

  1. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Zgadzam się z dziewczynami ,ze nie ma się czym przejmować.
    Syn mojej koleżanki zaczął mówić w wieku 5 lat!!!!
    Jego młodsza o 2 lata siostra mówiła więcej niż on a on na wszystko mówił "ka".

    Mój Bartek tez kawał urwisa się zrobił.Nauczył się krzyczeć i jak coś chce to krzyczy.
    Nie interesują go zabawki tylko to co w szufladach i szafkach.Mam już dość po setki razy sprzątać w kółko to samo no cóż.....taki los i taki okres.
    Ja nauczyłam małego po każdym przewijaniu wyrzucać pieluchę do śmieci i chodzi i wyrzuca ale jak mu się nie chce to pokazuje ręką na kuchnię i coś po swojemu gada trybem rozkazującym chyba każe wyrzucić mi to za niego!!!!
     
  2. loginka

    loginka Aktywna w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Maja też wyrzuca pieluchę, tylko jak sadzam ja na nocnik, a pielucha jest jeszcze sucha to i tak chce ja wyrzucic i trochę musze się z nia wtedy namęczyc żeby ją odwiesc od tego. Poza tym w ogóle jakas pedantka z niej, mały paproszek znajdzie na dywanie i do kosza z nim idzie, szkoda tylko że zabawek po sobie tak chetnie nie sprząta, tylko mówi "mama".

    Moja siostrzenica nauczyla ja bawic się w chowanego, a ja nie mam teraz przez to spokoju bo cały dzień mogłaby się tak bawic, jeszcze jest wielce zbulwersowana jak ja za szybko znajdę:angry:, ale skubaniutka jak wie,że jak bedę wychodziła z jednego pokoju i ją zobaczę,że stoi za sciana to myk szybko za drzwi przeskoczy. Zabawnie to wyglada jak tak z jednego miejsca w drugie przebiega:-D

    Jak mówię jej wierszyk " tu paluszek, tam paluszek, kolorowy mam fartuszek. tu jest rączka, atu druga a tu oczko do mnie mruga. tu jest buxka tu ząbeczki tu wpadaja cukiereczki. tu jest nóżka i tu nózka choc zatańczyc jak kaczuszka"- umie wszystko to pokazac:tak:

    No i ku mojej wielkiej radosci, zaczęła sama jeśc. lepiej wychodzi jej widelcem niz łyżką, ale jest super.

    Pozwoli mi juz umyc sobie zęby, umie wysmarkac nosa:szok: i podciera sobie kokosię jak siedzi na nocniku:-D. To tak z higieny;-).
     
  3. reklama
  4. olga:)

    olga:) Zaciekawiona BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Dawno mnie tu nie było więc witam wszystkie dziewczyny.Fajnie że te wasze maluszki już tyle nowych rzeczy umieją.U nas jakby trochę zastoju w nowych umiejętnościach.David na razie nauczył się tylko skutecznie wdrapywać na kanapę ale ze schodzeniem dalej problem.co do zabaw to jego ulubioną jest"uciekaj myszko do dziury"a wygląda to tak,że ja mu śpiewam"uciekaj myszko do dziury bo cię tam złapie kot bury a jak cię złapie ko bur to cię obedrze ze skóry"i tu łapię go i łaskoczę po wcześniejszym bieganiu wokół kanapy.Śmiej się do rozpuku tylko że on by tak mógł nawet przez godzinkę a ja po paru okrążeniach na czworaka nie mam sił.
    Co do jedzenia to teraz mamy mały problem bo nie chce jeść tzn.zup i mięsa za to owoce i warzywa pochłania w niesamowitych ilościach,np.jego śniadanie to teraz 2-3 łyżeczki owsianki lub kromeczka z masłem i banan lub gruszka a potem jogurcik po jakiejś godzince.Masakra z tym jedzeniem a o obiadzie już nie wspomnę.Karmi misia,mamę ale sam nic nie wiem już co z nim zrobić,samymi owocami i warzywkami przecież żyć nie może a i mleko tylko w nocy pije.
    Do tego wszystkiego idą trzonowce i znów nocki nieprzespane.
    Chodzi już bardzo ładnie i kopie piłę jak Maradona hahahahahah.Z mówieniem też jest różnie,powtarza niby po mnie słówka ale w swoim tylko dla siebie zrozumiałym języku:)
    Też sprząta wszystko,wyciera,odkurza i wyrzuca do śmieci,no i kłóci się ze mną jak mu powiem np.nie rzucaj chlebka na podłogę to on nenene,datata i takie tam,zakłada przy tym ręce do tyłu i robi taką śmieszną minkę,wyciągając szyję jak żyrafa kochany jest:)
     
  5. Camel84

    Camel84 Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Nie podoba mi się to nowe forum...Rozpisałam się, w międzyczasie mnie wylogowało i cała pisanina zniknęła, więc muszę się produkować od nowa.

    Ale w skrócie: Staś zaczął wreszcie chodzić. Na razie są to pierwsze kroki na krótkie dystanse, ale od czegoś trzeba zacząć.

    Je nadal pięknie, a zwłaszcza nietypowe rzeczy np. wczoraj wcinał rybę wędzoną, a dziś zupę neapolitańską.

    Ze śmiesznych rzeczy to ostatno wszystkich czesze swoją szczotką, zwłaszcza koty oraz robi makijaż moimi pędzlami do pudru...A wczoraj dałam mu do zabawy łyżkę cedzakową, tzw. szumówkę, tak się przynajmniej u nas na to mówi;-) i poszedł nią kopać w kuwecie...Chyba pomyślał, że to łopatka do wybierania kocich kup...:-)
     
  6. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Cześć dziewczyny!!!
    Dzisiaj mamy pożegnanie z cycem!!!
    Jak mi smutno.
    Jednak trzeba już było zacząć odzwyczajać bo za chwilkę zacznie mi się urwanie głowy.
    A u mnie to wydawało mi się ogromnym problemem bo mały nie używa smoka ani butli do tego je słabo je to znaczy może mały mam wybór jeśli chodzi o jego menu.
    Więc o godz.8:00 zakleiłam plastrami sutki i namalowałam czerwone kropki.Mówię mu że mama ma ała ,boli i ,że nie ma cycków :).
    Na początku szukał ,próbował odklejać ,brać do buzi.zaglądał od dekoltu i podnosił bluzkę.
    Wypił mi już 3x po 90 ml. mleka z butelki ale przez słomkę bo ze smoka nie ma mowy.
    Zasypiał na rękach ,musiałam ululać bo tyle czasu zasypiał wtulony w piersi i nie mógł zasnać bez tego sutka w buzi.
    Jakoś tak na razie bez dramatów jest.Jakby rozumiał.
    Noc przede mną. Nie mogę się już poddać.
    Jakoś muszę wytrzymać.
    A co u was?
     
  7. loginka

    loginka Aktywna w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    No Vega, czekam z niecierpliwością na wiadomośc jak minęła noc.
    Ja też aż się boję zabrac do tego, boje się właśnie tych dramatów. Myślę o poświętach, bo nie wiem jak to będzie wyglądało a okres przedSwiateczny to zawsze urwanie głowy. Gdybyśmy też zaczęły teraz to do świąt bysmy sie pewnie wyrobiły, ale jakoś nie jesteśmy w formie. Maja od prawie dwóch tygodni na lekach (niby zdrowa w dzień a w nocy kaszle i ma zatkany nos, obawiam się żeby to nie mialo podłoża alergicznego), mnie od wczoraj nie wiem rwa kulszowa złapała czy co, chodzę zgięta w pół i nie moge się wyprostowac. wiec poczekam aż sie wykurujemy.
    ten pomysł z plastrami i czerwonymi kropami podoba mi się, chyba zmalpuję. będzie ciężko bo Maja tyle o ile cyca nie potrzebuje ale przy usypianiu obowiązkowo.
     
  8. dudi

    dudi Mama od 6.01.2009

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    U mnie na szczęście nie było problemu z odstawianiem, mały sam się odstawił i woli normalne jedzonko, a podstawa to ziemniaki. Dla niego na obiad mógłby dostawać same ziemniaczki pokrojone w kostkę (jak prawdziwy kaszub :-) ) Z resztą i tak za wiele nie może jeść - alergia.
     
  9. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Hej!!
    Nie uległam :-) ale nie było wesoło:no:.
    Więc wieczorne zasypianie było kiepskie.Lulałam na rękach i po 2 godz. zasnął.Zawsze zasypiał z cyckiem w buzi.:crazy:
    Zwykle po zaśnięciu tak po 1,5 godz. kręcił się więc dostawał cyca i znowu zasypiał a tym razem był krzyk ,pisk przez 40 min.:no:Bałam się dać mu cokolwiek do picia ,żeby się nie zachłysnął.Jeszcze jak się urodził nigdy tak nie płakał.:baffled:Myślałam,że się przełamię ale wytrwałam.
    Umoczyłam mu dzióbka w wodzie i załapał.Napił się i zasnął.
    O 2:10 znowu ale już bez płaczu ,kręcił się stękał.Znowu dałam pić wodę i zasnął.
    O 5:00 nie chciał pić ani mleka ani wody kręcił się ale jakoś drapaniem po plecach go uśpiłam.:rofl2:

    Dzisiaj w dzień jest gorzej jak wczoraj bo nie wypił ani razu przez słomkę mleka.Wczoraj 4x po 90 ml.A dziś malutko zjadł.
    Zaglądał za cycusiem ale pokazuję mu pozaklejane ;-) i mówię ała no i nie nalega.Więc sposób z plasterkami u mnie się sprawdza jak na razie.
    Ciężko mu bo zawsze zasypiał ciągnąc pierś .Smokiem w nocy rzucał po całym łóżku myślałam,ze będzie chciał się pocieszyć. Był strasznie rozwścieczony.

    Piersi bolą,nabrzmiałe.Nie mam jak ściągać bo boje się ,że mały zobaczy i będzie ryk.Kupiłam już tabl.anty laktacyjne.
    To już jest prawdziwy koniec :baffled: karmienia.
    Było fajnie ,wygodnie i tak lubiłam patrzeć na niego jak wtulał się we mnie taki mały cielaczek.:sorry:
    Myśle,że potrwa to ok 3 dni (mam nadzieję że tylko tyle)
     
  10. reklama
  11. VegaVega

    VegaVega Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Loginka

    Myslę,że jak chcesz brać rozwód ze swoim dzieckiem to zacznij od dnia.
    Zrób to łagodniej.
    Ja zrobiłam drastycznie i serce mi pęka.
    Myślałam,że tak będzie lepiej ale gdzieś wyczytałam ,że mogłam skończyć w dzień ale karmić w nocy.Teraz za późno.Wzięłam już tabletki.

    Noc minęła bez płaczu.W porach karmienia dawałam ze szklaneczki herbatke i zasypiał.
    Także luzik.
    No ale nie chce mi jeść.
    Wstał o 7:00 i wpychałam mu mleko-nie
    kaszkę-nie,danonka-nie!!
    Tym jestem podłamana tym nie jedzeniem.
    Może to tylko taki kryzys?
    Nie wiem co ja mu mam wymyślać na śniadanie?

    Parówkę jak je to bardzo chętnie ale kawałeczki memla w buzi i później wypluwa dla psa ale je sam więc pozwalam mu się bawić tą parówą :-D.
    kanapeczek żadnych !!!!
    Może jakoś to przyjdzie z czasem.

    Oj cieszcie się tym,że wasze dzieciaczki wszystko jedzą!!!
    To masakra mieć takie wybredne dziecko.Dzisiaj idę na szczepienie i podpytam lekarza.
     
  12. loginka

    loginka Aktywna w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Vega ale u nas jest tylko cycanie w dzień, w nocy Maja nie je, tzn tak dopiero o czwartej - piatej , zależy jak sie przebudzi.
    ale ona z takim rozmilowaniem ssie tego cycusia... wiem co przezywasz bo to naprawdę tak słodko patrzec jek te ssaczki z takim błogim spokojem cycają:tak:
    Mi w zasadzie nie przeszkadza to karmienie i czas mnie też nie nagli, ale myslę że później może byc jeszcze gorzej i dlatego zamierzam teraz zakończyc.
     

Poleć forum