reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy

    Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz

reklama

Potrzebuje się wygadać...

joana136

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
6 Sierpień 2020
Postów
134
Hej wiesz przeczytałam Twój wpis i nasuwają mi się pewnie wnioski. Po pierwsze skarżysz się na partnera, że wasze stosunki się jakby pogorszyły, że przyjaciółki wolą spotkać się same a tobie mówią żebyś organizowała wyprawkę bo on ci nie pomoże itd... to może coś jest na rzeczy? Mam męża i mam w nim wielkie wsparciez razem zbudowaliśmy domek, wzięliśmy kredyt, wspólnie podjęliśmy decyzję o ślubie i dziecku (niestety za mną kilka poronień) ale ciągle się wspieramy a Ty, mam wrażenie, nie masz w nim wsparcia albo nie masz takiego jak byś chciała otrzymać. Wydaje się, że jesteś w rozsypce i potrzebujesz się komuś wygadać, żeby ktoś się pocieszył, coś doradził i Twój partner powinien to robić.
Z drugiej strony narzekasz na mieszkanie z rodzicami, że dom w budowie, że kredyt itd... a Ty marzysz o własnym kąciku i żeby dziecko miało pokoik. Powiem Ci tak, każda z nas o tym marzy żeby ułożyć sobie życie mieć śliczny domek i urodzić dziecko ale niestety nie zawsze tak to wygląda. Jesteście młodzi, dopiero rozpoczynacie karierę zawodową, póki co macie gdzie mieszkać i macie rodziców którzy wam pomogą, spokojnie nie wszystko na raz. Przestań oglądać instamamy i różowe pokoiki ich córek. 90% młodych rodziców na starcie mieszka albo w ciasnych mieszkankach albo z rodzicami albo na wynajmie i powoli małymi kroczkami układają sobie życie :) doceń, że masz gdzie mieszkać, że ktoś będzie przy tobie żeby Ci pomóc zająć się dzieckiem. Sytuacja na rynku jest jaka jest, nikt tego nie przewidział. Najważniejsze zeby dzidziuś był zdrowy a reszta sama się ułoży.
My z mężem również mieszkaliśmy u rodziców i wiem dobrze jakie to wyzwanie, dawało nam to tak w kość, że pewnego dnia wprowadziliśmy się do budowanego przez nas (własnymi rękami 2 lata) domu bez kuchenki, bez drzwi i mebli i sprzętów. Nie wszystko jet jeszcze skończone ale nie stać nas na to, żeby mieć wszystko na tip top jak celebrytki z instagrama.
 
reklama
Do góry