• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Potworny hałas od sąsiadów z góry

Sąsiedzi trójka dzieci, które biegaja i wybudzają nas o 7 rano w tygodniu czy weekendy to samo. Zeskakiwanie z mebli przez co niesie sie łomot przez całą podłogę na słabej jakości paneli. Wychodząc na klatkę schodową słychać piski, wrzaski od tych sąsiadów. U nas słychać tylko ten łomot, tupanie, bieganie, za każdym razem jakby ktoś uderzal o bębny jest echo i pogłos, to może trwać bez przerwy godzinami, zwariować można . Nie znoszę halasu, mam migrene i bóle, nosze stopery nic to nie daje!!! i dodatkowo tata starszy, który tez cierpi. Czy my jesteśmy nienormalni czy jednak mamy jakieś prawo do spokoju w domu?
Mam wrażenie że akustyka budynku jest skopana, ale właśnie głosów i tych wrzaskow prawie nie słychać, tylko to nawalanie, dudnienie kiepskich paneli, jakby potegowalo dźwięk tupania
 
reklama
Jak to mówią, wolność Tomku w swoim domku ;) .
Dzieci mają prawo być dziećmi, mają prawo się bawić , biegać i wygłupiać.
Takie są efekty mieszkania w bloku.

Jedynie co możesz to poprosić,żeby od czasu do czasu pospać sobie w dzień ;)
 
Jak to mówią, wolność Tomku w swoim domku ;) .
Dzieci mają prawo być dziećmi, mają prawo się bawić , biegać i wygłupiać.
Takie są efekty mieszkania w bloku.

Jedynie co możesz to poprosić,żeby od czasu do czasu pospać sobie w dzień ;)
Ale inni mają obowiązek to słyszeć? Czuje sie jakbyśmy mieszkali z nimi, dźwięk jest tak żywy. W innym bloku tez bylo dziecko ale odgłosy były stlumione i naturalne.
 
Ale inni mają obowiązek to słyszeć? Czuje sie jakbyśmy mieszkali z nimi, dźwięk jest tak żywy. W innym bloku tez bylo dziecko ale odgłosy były stlumione i naturalne.
Może w poprzednim bloku mieli mate akustyczną pod panelami. Można sobie gdybać.

Rodzeństwo świetnie się bawi, nic dziwnego, że są hałasy.

Co innego jakbyś mieszkała z patologią w bloku i słyszała byś na ch na k i policję musiałabyś wzywać co chwilę bo pijaństwo i draństwo.
 
Warto porozmawiać z sąsiadami bo może nie są świadomi jak bardzo to wszystko słychać. Ja miałam kiedyś sytuację ze od sąsiadów na maksa było słychać dziecko wrzaski piski non stop to akurat pato rodzinka była nie wychodzili z dzieckiem i pewnie w domu też się nim nie zajmowali jak chciałam im powiedzieć bo może nie są świadomi ze jak rzucą zabawkami w ścianę która ze mną sąsiaduje to słychać to bardzo i wali czymś po ścianach wrzeszczy itp to sąsiad o mało nie rzucił się na mnie z łapami tylko jego dama go trzymała a wyzywali mnie oboje ze zabija spalą itp wiedziałam ze nie ma szans się dogadać i słuchałam głośno muzyki aby to zagłuszyć i uwaga oni zgłosili na policję ze zagłuszam im spokój w dzień ! I miałam interwencję dzielnicowego bo w dzień też muszę się zachowywać w swoim mieszkaniu tak aby nie przeszkadzać innym oni oni jeszcze dodali że wała piłkę w ścianę tłukę po ścianach i się wydzieram ale po interwencji dzielnicowy zobaczył kto tu jest normalny:)
Do brzegu to jeśli rozmowa nie pomaga dzielnicowemu też można zgłosić aby zasugerował że jednak się zachowują za głośno ale niestety też trzeba wziąć pod uwagę że to tylko dzieci i nie usiedzą na pupie :)
 
Warto porozmawiać z sąsiadami bo może nie są świadomi jak bardzo to wszystko słychać. Ja miałam kiedyś sytuację ze od sąsiadów na maksa było słychać dziecko wrzaski piski non stop to akurat pato rodzinka była nie wychodzili z dzieckiem i pewnie w domu też się nim nie zajmowali jak chciałam im powiedzieć bo może nie są świadomi ze jak rzucą zabawkami w ścianę która ze mną sąsiaduje to słychać to bardzo i wali czymś po ścianach wrzeszczy itp to sąsiad o mało nie rzucił się na mnie z łapami tylko jego dama go trzymała a wyzywali mnie oboje ze zabija spalą itp wiedziałam ze nie ma szans się dogadać i słuchałam głośno muzyki aby to zagłuszyć i uwaga oni zgłosili na policję ze zagłuszam im spokój w dzień ! I miałam interwencję dzielnicowego bo w dzień też muszę się zachowywać w swoim mieszkaniu tak aby nie przeszkadzać innym oni oni jeszcze dodali że wała piłkę w ścianę tłukę po ścianach i się wydzieram ale po interwencji dzielnicowy zobaczył kto tu jest normalny:)
Do brzegu to jeśli rozmowa nie pomaga dzielnicowemu też można zgłosić aby zasugerował że jednak się zachowują za głośno ale niestety też trzeba wziąć pod uwagę że to tylko dzieci i nie usiedzą na pupie :)
Tez tak podejrzewam, że nie sa świadomi, bo dla mnie to jest szok jak to jest możliwe i mieszkam chyba w 5 bloku i nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Każdy by zwariował gdyby mial taki łomot nad sobą. Niestety wyprowadzka póki co odpada
 
Tez tak podejrzewam, że nie sa świadomi, bo dla mnie to jest szok jak to jest możliwe i mieszkam chyba w 5 bloku i nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Każdy by zwariował gdyby mial taki łomot nad sobą. Niestety wyprowadzka póki co odpada
My teraz za ścianą mamy też szkraba który jak biega to te małe stopki słychać w salonie że hej ale kiedyś sąsiadka zapytała czy go słychać i mówię jej że no tak ale co zrobisz i głównie właśnie to walenie stopek bo samych pisków czy krzyków to nie a dzieciak jest tak energiczny że jak u nas byli na ploteczkach to myślałam że mi się głowa odkręci jak próbowałam za nim wzrokiem nadarzyć 😂
 
My teraz za ścianą mamy też szkraba który jak biega to te małe stopki słychać w salonie że hej ale kiedyś sąsiadka zapytała czy go słychać i mówię jej że no tak ale co zrobisz i głównie właśnie to walenie stopek bo samych pisków czy krzyków to nie a dzieciak jest tak energiczny że jak u nas byli na ploteczkach to myślałam że mi się głowa odkręci jak próbowałam za nim wzrokiem nadarzyć 😂
Male stopki to male stopki tez słychać, ale słychać tez stopy 7 letniego dziecka ktore wali piętami biega , slychac zeskakiwanie z mebli, uderzenia. Zresztą zwykle chodzenie doroslych tez słychać jak bębny więc mnie to wcale nie dziwi, jak cos spadnie na podloge to tak jakby to u mnie spadło.. Jednym słowem koszmar
 
Male stopki to male stopki tez słychać, ale słychać tez stopy 7 letniego dziecka ktore wali piętami biega , slychac zeskakiwanie z mebli, uderzenia. Zresztą zwykle chodzenie doroslych tez słychać jak bębny więc mnie to wcale nie dziwi, jak cos spadnie na podloge to tak jakby to u mnie spadło.. Jednym słowem koszmar
Taaaa bo na pewno 7latek skacze po meblach. Zwłaszcza, że piszesz, że zwykłe chodzenie też słyszysz, to albo jest problem z akustyką w danym bloku albo problem jest w tym, że przesadzasz.
Ale jakoś ciężko mi uwierzyć, ze jest jeden blok, gdzie aż tak słychac. Bardziej myslę, ze się nakręcasz i przez to zwracasz na to uwagę.
 
reklama
Male stopki to male stopki tez słychać, ale słychać tez stopy 7 letniego dziecka ktore wali piętami biega , slychac zeskakiwanie z mebli, uderzenia. Zresztą zwykle chodzenie doroslych tez słychać jak bębny więc mnie to wcale nie dziwi, jak cos spadnie na podloge to tak jakby to u mnie spadło.. Jednym słowem koszmar
Wiesz co, mam 7 i 4 latnie dzieci w domu, biegają wygłupiają sie..nie siedzą przy tablecie cicho jak mysz pod miotła, czy przeszkadzają sąsiadce z dołu? Być może, ale co mam zrobić? Przywiązać do kaloryfera czy co 10 min prosić o spokoj? To sa dzieci..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry