reklama

powrót do formy:)))

reklama
Na początku kg leca jak cholera ale teraz waga stoi w miejscu <fuck> :wściekła/y:i mam plus 5kg i qrza stopa żadna dieta matki karmiacej nie pomaga:eek: za tydzien mam komunie chrzesniaka i nie mam co założyć bo nie wierzylam w to ale BIODRA MI SIE ROZESZŁY I W SUKIENKI SPRZED CIĄZY NIE MOGE NA DUPE WCISNĄĆ:szok::szok::szok:
 
mnie sie po pierwszej ciazy tak mocno nie rozeszly, bo pozniej miescialam sie we wszystkie swoje spodnie, ale za to teraz nic mi na tylek nie wchodzi i pocieszam sie ze do jesieni jeszcze jakos sie moze "zejda" o ile to wogole mozliwe.
 
mnie sie po pierwszej ciazy tak mocno nie rozeszly, bo pozniej miescialam sie we wszystkie swoje spodnie, ale za to teraz nic mi na tylek nie wchodzi i pocieszam sie ze do jesieni jeszcze jakos sie moze "zejda" o ile to wogole mozliwe.
U mnie to samo. po pierwszej ciązy nawet kupowałam mniejsze rozmiary spodni, a teraz dupsko wielkie ze ho ho. O biuście już nie mówię, wszystkie bluzki mi się rozłażą albo opinają ble.
 
e-kord az sie boje pomyslec jak moje piersi beda wygladaly po drugim dziecku, teraz tak jak Ty, tez mam wieksze, niz z pierwszym dzieckiem, normalnie sie zastanawiam co mozna zrobic aby im pomoc choc troche wrocic do siebie ;)

mysza m nie zalecana jest dieta odchudzajaca podczas karminia piersia, kobieta karmiaca powinna jesc przynajmniej 200 dodatkowych kalorii na dzien. O cwiczeniach nie mam pojecia niestety, ja duzo spaceruje.
 
reklama
A u mnie odwrotnie - po pierwszej ciąży konieczna była wymiana garderoby, a teraz się mieszczę we wszystkie ciuchy, a nawet pasek zapinam na ciaśniejszą dziurkę :baffled:. Piersi też wyglądają ok, ale ja w dzień nie noszę stanika do karmienia, tylko porządny biustonosz z fiszbinami i ciasnym obwodem (65 cm).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry