reklama

poznajmy się

Chyba tu powinnam sie wpisać. Jestem od paru dni i dpoiero nadrabiam.
W lutym kończę 35 lat, to moje pierwsze dzieciątko - tak się złożyło. Mieszkam na Kujawach. Tatuś dzieciątka stwierdził,że jest bezpłodny i wiem, że takie wyniki dostał od konowała. Zniknął, przecież wcześniej musiał się pogodzić z bezpłodnością po naświetlaniach, a to bardzo trudne dla mężczyzn. Mam nadzieję, wyjasnić to z czasem. Wróciliśmy do siebie po półtora roku, nie chciał mówić, choć wiedziałam, że chorował. Jest wspaniałym człowiekiem.
Najważniejsze,że łobuziątko rośnie zdrowe, tyle lat na nie czekałam, że wszystko inne nie ma znaczenia.
 
reklama
Chyba tu powinnam sie wpisać. Jestem od paru dni i dpoiero nadrabiam.
W lutym kończę 35 lat, to moje pierwsze dzieciątko - tak się złożyło. Mieszkam na Kujawach. Tatuś dzieciątka stwierdził,że jest bezpłodny i wiem, że takie wyniki dostał od konowała. Zniknął, przecież wcześniej musiał się pogodzić z bezpłodnością po naświetlaniach, a to bardzo trudne dla mężczyzn. Mam nadzieję, wyjasnić to z czasem. Wróciliśmy do siebie po półtora roku, nie chciał mówić, choć wiedziałam, że chorował. Jest wspaniałym człowiekiem.
Najważniejsze,że łobuziątko rośnie zdrowe, tyle lat na nie czekałam, że wszystko inne nie ma znaczenia.
z tego wynika ze jednak okazało sie zze nie jest bezpłodny? przepraszam ze pytam ,ale troche nie zrozumiałam:sorry2:
 
Dokładnie to wynika, ginekolog stwierdził, że cuda się zdarzają i jeden żywy wystarczy.
Też uwierzyłam dopiero widząc usg.wcześniej myślałam,że nowotwór.
 
Ostatnia edycja:
Bo jest, tylko okolicznosci są jakie są. Muszę dać mu czas. Udowodnić mogę tylko testami dna, a to dopiero po narodzinach maleństwa.
 
Postaw sięw sytuacji mężczyzny, który przestaje być pełnowartościowy w swoim mniemaniu, całymi miesiącam do tego się przyzwyczajał, a tu niespodzianka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry