reklama

Pozytywny czy nie?

reklama
Uwierzyłabym w wadliwość jakby to był jeden test, ale nie dwa z porannego moczu, no ale to i tak bardzo wcześnie, bo tydzień przed okresem. Choć ja mam przez swoją chorobę bardzo duże ryzyko poronień. Do tego prawdopodobnie zajścia w ciążę z seksem przerywanym jest niewielkie, a mój mąż jest w tym świetny, ma psychiczną blokadę, z którą krok po kroku staramy się przełamywać
 
Uwierzyłabym w wadliwość jakby to był jeden test, ale nie dwa z porannego moczu, no ale to i tak bardzo wcześnie, bo tydzień przed okresem. Choć ja mam przez swoją chorobę bardzo duże ryzyko poronień. Do tego prawdopodobnie zajścia w ciążę z seksem przerywanym jest niewielkie, a mój mąż jest w tym świetny, ma psychiczną blokadę, z którą krok po kroku staramy się przełamywać

A co to ma do rzeczy ile jesteś przed okresem?
Ja 8 dni przed okresem miałam już pozytywną betę (niską, test biały) - ale potem kreski ciemniały w oczach z dnia na dzień.
Twoje testy są wadliwe i tyle. Kreska by ciemniała, na wszystkich testach.

Oczywiście to nie znaczy, że na 100% nie będziesz w ciąży bo na implantacje jest od 6 do 12 dni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry