reklama

Problem ciezkiej wagi...

To nie tak, że nie jestem wierzącą. Wierzę, ale od jakiegoś czasu moje przekonania w stos.do kościoła bardzo się zmieniły. Mam też syna, jest ochrzczony. Rodzina, głównie babcie moich dzieci są katolikami i teoretycznie, jak wspomniałam wyżej, chciałabym ochrzcić corke dla "świętego spokoju".
chyba jako jedyna odpowiem w temacie 😁 księdzu powiedz, że jest panna. Problem z głowy.
 
reklama
działa działa. Osobiście znam taki przykład :p

I oczywiście wiem, że to niezgodne z wiarą itp, ale to jeden ze sposobów. Zawsze można spróbować 💵 jeśli to jeden z takich księżulów 😎
No działa, tylko jaki to ma sens? W sensie jaki ma sens robienie chrzcin w momencie, kiedy od samego początku próbujemy obejść zasady wiary, w której się chrzci?
 
Jak to ma tak wyglądac to ja za flaszkę mogę machnąć kropidłem. Ważność sakramentu podobna, a i szybko będzie
Nic to! – Machnął ręką wielki mistrz. – Awansujemy jakiegoś nowego! Chrzczenie nie jest takie trudne! Machnie się kropidłem, powie to... no... Spiritus domine... spirytus szklanki i już! Szast prast i papież po główkach będzie nas głaskał! Mnie będzie głaskał, znaczy się. Kuno, leć no do latryn, izby wytrzeźwień, więzień, burdeli i biura rzeczy znalezionych i bractwo zakonne zbieraj! Wieść wielką o krucjacie nieś w świat!

Jawohl! – wykrzyknął Kuno, wyprężył się i z braku obcasów strzelił z rusznicy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry