Odpieluchowanie najlepiej przeprowadzać między 1a 2.rokiem życia dziecka przed buntem dwulatka i rozpoczęciem się etapu wszystko na nie i chcę po swojemu. Gdy dziecko się moczy należy skonsultować to już z psychologiem dziecięcym jaki jest powód. I gdy decydujemy się na odpieluchowanie to dziecko najlepiej jakby ze dwa dni biegało całkiem na golaska a potem wkładamy majteczki i nigdy od razu nie będzie idealnie, wpadki mogą i mają prawo się dziecku zdarzać. Pieluchy znikają wówczas z domu bezpowrotnie a jeśli jest młodsze rodzeństwo to trzeba wytłumaczyć Dziecku czy nawet pokazać, że uczy się robić na nocniczek, bo pieluszki są już za małe a dziecko jest już super mądre i na tyle duże żeby siusiać do nocnika. Problemy z zatrzymaniem kupki lub wyróżnieniem w każde inne miejsce niż nocnik też należy konsultować ze specjalistą.
Szukam potwierdzenia Twoich słów przez specjalistów i jakoś nic nie mogę znaleźć.
By odpieluchowanie dziecka przeprowadzić dobrze to dziecko musi być na to gotowe czyli:
- gdy zwiększa się pojemność pęcherza dziecka, czyli np sucha pieluszka po drzemce lub podczas aktywności dłużej niż 2 godziny
- dziecko musi mieć świadomość potrzeby wypróżnienia i sygnalizować tą potrzebę
- odczuwanie dyskomfortu przez dziecko po "zabrudzeniu" pieluszki
- dziecko powinno komunikować proste potrzeby fizjologiczne
- stabilne siadanie i wstawanie
Nie ma instrukcji obsługi do dziecka i jednego uniwersalnego wieku na odpieluchowanie. Optymalnie jest to ok 24 miesiąca ale są dzieci które załapią o co chodzi w wieku 3 lat i nie jest to nieprawidłowość. To dziecko ma być na to gotowe a nie rodzic, to nie jest olimpiada, więc nie wiem jaki sens ma odgórne nakładanie jakichkolwiek założeń. Odpieluchowanie to obserwacja a nie spełnianie zachcianki rodzica.
Zbyt wczesnym jak i zbyt późnym odpieluchowaniem możesz zrobić więcej szkody niż pożytku.
Moczenie się nocne nawet do 5go roku życia jest uznawane za norme a jeśli widzimy że coś jest nie tak to wykluczamy problemy zdrowia fizycznego, czyli sprawdzamy czy nie ma np chorób układu moczowego, cukrzycy itd a dopiero potem i po konsultacjach z lekarzami idziemy do psychologa.
Nie ma też uniwersalnej metody na odpieluchowanie a już napewno żadna nie gwarantuje że pieluchy znikną bezpowrotnie.
Mówić dziecku że jest supermądre i na tyle dojrzałe by załatwiać się do nocnika? Serio? A co gdy zdarzy się "wpadka" albo z jakiś przyczyn dziecko "cofnie się" do pieluch? Nie jest już wtedy supermądre i dojrzałe? Ciekawe jak się z tym czuje bo chyba nie za dobrze...
Celem mojego wpisu nie jest absolutnie jakiekolwiek "naskoczenie" na Ciebie, wierzę że chciałaś dobrze, może Twoje dzieci były tak wcześnie gotowe na ten krok i super ale pamietajmy jednak że dzieci są różne i nie ma sensu generalizowanie czy porównywanie bo to wyrządza więcej szkód niż często nam się wydaje.
Pozdrawiam serdecznie.