reklama

Proszę o pomoc

Kasia0000

Początkująca w BB
Jestem w 40 tyg ciąży mam dwa terminy jeden z usg na 3.10.2018rok A drugi z miesiączki na 7.10.2018rok
I zaczęło się coś dziać wczoraj o 20:00 dostałam bólów brzucha i głowy zrobiło mi się niedobrze A na domiar złego dostałam biegunkę tak okropna że nie potrafiłam zejść z toalety sama woda że mnie leciała bo już nie miało co, do tego o 3:00 rano zauważyłam śluz z krwią Taki jak przy końcówce okresu pojechałam do szpitala tam lekarz zrobił mi usg i zbadał powiedział że nie rodze bo nie ma rozwarcia i że dziecko wagowe ma 2800g i to jest bardziej 35 tydzień ciazy i nie będę rodzić. Powiedziałam że to moja trzecia ciaza przy żadnej nie miałam rozwarcia i dzieci były małe bo 2690g córką A syn 3kg to powiedział jak ja chcę rodzić bez rozwarcia i że go poprzednie ciążę nie interesują... Nie wiem czy mam czekać do czwartku bo mam wizytę u mojego lekarza prowadzącego czy co robic czuję bóle pleców i brzucha nadal wycieka ze mnie śluz z krwią ale nie mam już przynajmniej biegunki. A skurczy przy porodzie nigdy nie miałam bardzo mocnych bynajmniej ich tak nie odczuwalam... Proszę o pomoc bo nie wiem co robić...
 
reklama
A może umów się wcześniej do swojego ginekologa na wizytę. Jeśli powiesz jak wygląda sytuacja to powinien Cię przyjąć od reki i doradzić czy rzeczywiście koniecznie juz do szpitala trzeba jechać czy może jeszcze lepiej poczekać?
 
Nieodpowiedzialny jakiś ten lekarz. U mnie w szpitalu jak się ktoś zgłosił w 40 tygodniu z jakimikolwiek objawami to ordynator zatrzymywał na oddziele aż do porodu. Jeszcze tyle km do tego szpitala, bez sensu odsyłać. Myślałam, że byłaś w nocy i że teraz ktoś inny będzie na dyżurze, szkoda.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry