Witam. Do 5 roku życia młoda mieszkała z mamą i tatą, po rozwodzie O. została z tatą w domu a matka poszła do nowego partnera. Ja mieszkam z nimi odkąd mała poszła do 1 klasy. Chciałabym zaznaczyć również że mała jeździ do swojej mamy co drugi tydzień na wekeend. Wraca z tamtąd w znakomitym humorze gdyż mama zabrała ją do kina mc donalda i ogólnie ma pełen luz. Wraca do domu i to ja z nią zasiadam do lekcji gdyż przy tak napiętym grafiku matka nie ma czasu zrobić z córką lekcji. Mała wtedy jest nastawiona do mnie negatywnie dopiero po kilku dniach sytuacja się trochę normuje, lecz niestety nie na tyle żebym mogła być zadowolona. To znaczy o cokolwiek bym nie poprosiła to dla niej jest za ciężko, nie ma czasu, albo jest zmęczona (co prawda żadko się zdarza żebym ją o coś prosiła gdyż najważniejsza jest nauka, a z tym O. ma problem ponieważ wszystko jest za trudne za nudne i wogóle do bani bo trzeba czytać.) :-(
