reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • 3.08 o godzinie 14:00 rozmawiam z prof. Jackowską o szczepieniach. Zebraliśmy wasze pytania i działamy. Czy rozwiejemy czyjeś wątpliwości? Zobaczymy. Możecie wpaść na YT Dostęp do YT

    Możecie dołączyć na FBMożecie wpaść na YT Dostęp do FB

reklama

Proszę o radę

izyda

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Sierpień 2007
Postów
566
A moze by pomoglo, gdyby ojciec pozbawił ją nadzieji na beztroskie życie we dwójkę. Albo z nią porozmawiał- i wytłumaczył jak bardzo jesteś dla niego ważna i jak bardzo kocha swoje dzieci- po równo oczywiście. Albo symbolicznie powiesić w głównym miejscu duże zdjęcie na którym jest wasza 4- i żeby ojciec skomentował przy małej- coś w stylu- zawsze będziemy razem jak na tym zdjęciu Jeżeli robi na złość żeby was rozdzielić, to może starci motywację.
 
reklama

Muszelka05

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Maj 2009
Postów
333
Hormony daja sie we znaki juz malym dzieciom, ktore np. moga juz w w ieku przedszkolnym masturbowac sie. Pojawienie sie miesiaczki wskazuje tylko, ze hormony osiagnely juz pewen poziom. A "burza hormonalna" nie koniecznie musi isc z nia w parze.
To, o czym wy piszecie, to efekt bledow wychowawczych popelnianych wczesniej i z pewnoscia popelnianych nadal. Niegrzeczne sa juz dzieci w wieku 2 lat i to tez nie "burza hormonalna". Takze ja nie twierdze, ze kazde zle zachowanie mozna sobie wytlumaczyc hormonami. Jednak maja one znaczacy wplyw na dorastanie kazdego mlodego czlowieka. Nawet bardzo grzeczne kiedys dzieci zmienia ja sie nagle, a jesli taka "burza" dosiega juz wczesniej nieznosnego dziecka - meksyk gotowy. Nic nie jest czarne lub biale. Nie ma teorii, ktora wytlumaczy doslownie wszystko. Kazdy zna "swoje" dziecko i wie jak je wychowuje, wiec powinien umiec rozgraniczyc efekty popelnianych bledow a "burzy".
Metody wychowawcze w czasie "burzy" sa wlasciwie takie same jak wczesniej, dochodzi tylko tlumaczenie problemu. Takze jesli ktos popelnia wiele bledow to same tlumaczenie nic mu nie da. Dziecko wychowauje sie az do doroslosci. Jedynie zrozumienie pewnych "mechanizmow" ulatwia prace i dostosowywanie metod do sytuacji. Nie mozna tlumaczyc wszystkiego hormonami i osiasc na laurach!
 
Do góry