reklama

Pasierb, prosze o pomoc

Dołączył(a)
13 Maj 2019
Postów
11
Rozwiązania
0
@Kleemo kłania się psycholog, a właściwe poradnia, bo może trzeba go zdiagnozować, czy nie ma jakiś zaburzeń. Dla jego dobra i czywiście dla was również.
tylko zadziwiajace jest to ze przy mamusi jest idealny
slucha sie jej
wiemy od ludzi, sasiadow.
ja szanuje jej sie slucha, a nie jest zbyt dobra mama.
(potrafi nam go przywiezc pod drzwi bo ona jedzie na impreze)
a mimo to slucha sie jej.
nie, na pewno go nie bije. uprzedzam pytania.
to nas strasznie boli, raz nie wytrzmalam i wykrzyczalam czemu mame szanujesz i sie jej sluchasz a nas nie?
to powiedzial "bo ja kocham i ja musze szanowac,a was nie" ...
 
reklama

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
1 966
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
36
To co piszesz nie jest dziwne. Często się zdarza, ze dzieci z rozbitych rodzin wybierają dobrego i złego policjanta. I tym bardziej warto pokazać się u psychologa i znaleźć tam pomoc, bo się wykończycie psychicznie. A ogólne rady, co konkretnie powinniście robić w takiej sytuacji nie mają racji bytu, bo tu chodzi o kogoś, kto na bieżąco będzie mógł obserwować i zadawać pytania.
 
Dołączył(a)
13 Maj 2019
Postów
11
Rozwiązania
0
To co piszesz nie jest dziwne. Często się zdarza, ze dzieci z rozbitych rodzin wybierają dobrego i złego policjanta. I tym bardziej warto pokazać się u psychologa i znaleźć tam pomoc, bo się wykończycie psychicznie. A ogólne rady, co konkretnie powinniście robić w takiej sytuacji nie mają racji bytu, bo tu chodzi o kogoś, kto na bieżąco będzie mógł obserwować i zadawać pytania.
Na psychologa matka dziecka sie nie zgadza mowiac ze to z nami jest problem.
i ze przy niej jest dobry i kochany,a to my jestesmy zli i ze moj partner sie na ojca nie nadaje,a ja ze mam mentalnosc matki polki.
 
Dołączył(a)
13 Maj 2019
Postów
11
Rozwiązania
0
Ja sie zaczelam nawet zastanawiac nad tym czy cos zle robimy, ale nie robimy nic zlego.
dostaje od nas uwage (ode mnie tez ), bawimy sie razem, rozmawiamy a potem w sekundzie sie potrafi zmienic i dac nam tak po kosciach.
rodzice parnera nie chca go nigdzie brac ani spedzac czasu.
jesli mygo nie przywieziemy do nich (a mieszkamy w innym miescie wiec musimy zjechac na weekend) to nie wezma go chocby miei go nie widziec 2 msc.
nikt sie nie chce nim zajmowac przez to co mowi ze obraza i mowi ze babcia ty to jestes od pieniazkow tylko bo druga mam od caluskow i milosci
ja wiem,ze to zle,ale sama mam dosc tego dziecka, najchetniej bym chciala by wyjechal z matka jak najdalej...

jak zagrozil partner ze nie bedzie bral syna w ogole na noce (jedynie za dnia) to matka dziecka sie wystraszyla,ze jej weekendy odpadna (co weekend baluje,ale dziecka tym nie krzywdzi,wiec zrobic zbytnio nie mamy co z tm, bo baluje jak jest u nas) i po tym jak nie bralismy go miesiac to ona miala dosc weekendow w domu i on sie zmienil z 2-4 msc byl spokoj, znowu dobre normalne dziecko,a potem swieta grudniowe, czas prezentow i znowu wyszlo bardzo zle i niemilo.
calej rodzinie powiedzial,ze dali mu nudne i glupie prezenty i ze tylko ode mnie sie mu podoba (rodzinie partnera)
 

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
1 966
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
36
@Kleemo to wy z partnerem idźcie do psychologa i nie dlatego, że coś robicie źle. Tylko potrzebujecie dowiedzieć się, w jaki sposób reagować i co robić, zanim rozpadnie się wasz związek. Bo szkoda by było :( T
 
Dołączył(a)
13 Maj 2019
Postów
11
Rozwiązania
0
@Kleemo to wy z partnerem idźcie do psychologa i nie dlatego, że coś robicie źle. Tylko potrzebujecie dowiedzieć się, w jaki sposób reagować i co robić, zanim rozpadnie się wasz związek. Bo szkoda by było :( T
Wczoraj sie poklocilismy o to.
Rzucil tekst ze on taki jest bo ma matke jaka ma i ze musimy sie z tym pogodzic i on chyba oczekuje,ze ja zaczne robic to co on zaczal od jakis 5 msc.
Krzyczy piszczy -= ustap byleby przestalo.
Jego brat mi sie przyznal,ze nie lubi jak wraca na wekeendy do domu rodzinnego i przywozi bratanka. Bo jeden wielki pisk i krzyk. Ja zlapalam sie na tym,ze jak on bierze mlodego tez nie mam ochoty siedzenia u jego rodzicow z nim. Kazdy sie zmywa, jego brat do dziewczyny do domu jedzie wtedy i tyle z tego wychodzi.
Tez sie partner zaczal obwiniac,ze to jego wina,ze mlody taki jest, i ze jakby to on go wychowywal to by bylo inaczej,ale mlody nie chce siedziec dluzej niz 4 dni bez widzenia sie z mamusia.
a jak jest u nas to i tak telefon 3 razy dziennie do niej i potem jest niedobry.
Dlatego wprowadzilismy zasade,ze jak jest u nas z matka nie gada. I jest lepiej..
ale partnerowi przykro,ze do niego nie dzwoni (a jak partner dzwoni to mowi ze nie chce rozmwiac) a do matki chce po kilka razy dziennie

ja nie wiem co robic :( boje sie,ze nam sie zwiazek rozpadnie, dlatego z desperacji zalozylam tu konto .
Aktualnie nie rozmawiamy, kazde z nas jest w pracy.
 

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
1 966
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
36
Porozmawiaj o terapii, bo twój partner jest między młotem a kowadłem. Osoba z zewnątrz będzie mogła przyjrzeć się waszym schematom, pokazać jak działacie i znajdziecie jakieś rozwiązanie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Zbudujmy coś razem. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Test

Przetestuj kołdrę obciążeniową Senso-Rex™

Zgłoszenia przyjmujemy do 26/05/2019

Konkurs

Sport&Fun. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Konkurs

Zagrajmy w coś! Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Nowe pytania

Do góry