Hej Madzia

To piękne, że pomyślałaś w ten sposób, ale zastanawiam się, czy ten Anioł nie jest specjalnie dla Filipka? Tak ewidentnie z wami pojechal do domku. Wiesz...ja dostalam w kościele od ludzi ze wspólnoty taki wisiorek z Matką Sw i dzieciątkiem, a z drugiej strony z wizerunkiem św Dominika z Savio, specjalnie dla Mai. I to właśnie pojechalo z Mają na salę operacyjną, a teraz wisi nad jej główką przy łóżeczku.
A w naszym pokoiku hotelowym, wlaśnie spojrzalam, wbity w kontakt jest obrazek Jana Pawła II.
Myślę, że powinnaś zatrzymać Filipkowego Aniołka...ale za pomysł ogromne dziękuję.
Właśnie wróciliśmy z maszy w Kaplicy szpitalnej za nasze dzieci, cala siła w modlitwie. Wierzę w opiekę Pana, ale to jak patrzę na małą i tęsknię, niestety wyciska mi łzy i wzrusza do kości.
Zobaczymy co nam przyniesie poniedzialek. Ściskam mocno.
Doris, do zobaczenia w przyszlym tygodniu, pozdrawiam.