• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przedszkole

reklama
@Onaija Jakbym miała Cię pocieszyć, to bym Ci napisała, że pewnie za 2 tygodnie dzieci będzie mniej w przedszkolu (choroby+weryfikacja że niektórzy wcale nie potrzebują tylko zaklepali sobie miejsce), będą bardziej ogarniete kto kim jest i co gdzie jest. A poza tym nauczycielkom będzie łatwiej ogarnąć co się dzieje w sali i w toalecie, gdy realizują zwykły plan dnia a nie jakaś adaptacje z rodzicami. U nas reguły są jasne: żadnych rodziców w trakcie pracy z dziećmi, na konsultacje trzeba się umawiać indywidualnie z nauczycielką po jej czasie pracy na grupie, ona nie może stać w drzwiach i gadać o Jasiu z jego tata, ponieważ wtedy nie patrzy na resztę dzieci. Jest to pkole państwowe. Ale i tak problemów jest wiele (takie jest życie). Daj swojemu dziecku, sobie i nauczycielkom czas na wejście w rytm przedszkolny. Jak nie będzie Ci ten rytm odpowiadać, to będziesz się zastanawiać co dalej.

@ZielonaMamma Te początkowe tygodnie są trudne, dzieci płaczą, niektóre by nie płakały, ale płaczą bo inne to robią. To da się przetrwać...
U nas w przedszkolu również są spotkania indywidualne. Nie mam zamiaru nawet paniom zawracać dziś głowy pytaniami, będą miały inne zajęcia a z czasem się dowiem jak było ..
 
Dawaj znać co tam. Trzymam kciuki. Ja 12.15 melduję się po synka. Powiem Ci że mam za sobą najdłuższe 3 godziny w życiu.
😂😂😂 zrób kawkę, usiądź na tyłku i rozkoszuj się chwilą dla siebie 😁.

Oh jak mi tego brakuje, ja pierwszy dzień zwolniłam, idę po 3 kawkę (Inkę oczywiście), siedzę i słucham.... Cisza.... Piękna cisza... Dookoła bałagan, ale muszę, ten jeden dzień jest mój i tylko mój. Zaraz też jadę po dzieci, ale teraz to mój czas.

@Onaija u nas zawsze jak dzieci wychodzą, to Pani razem z nimi i że 2 zdania o tym, co było, jak dzieci jadły itp. A też placówka publiczna
 
😂😂😂 zrób kawkę, usiądź na tyłku i rozkoszuj się chwilą dla siebie 😁.

Oh jak mi tego brakuje, ja pierwszy dzień zwolniłam, idę po 3 kawkę (Inkę oczywiście), siedzę i słucham.... Cisza.... Piękna cisza... Dookoła bałagan, ale muszę, ten jeden dzień jest mój i tylko mój. Zaraz też jadę po dzieci, ale teraz to mój czas.

@Onaija u nas zawsze jak dzieci wychodzą, to Pani razem z nimi i że 2 zdania o tym, co było, jak dzieci jadły itp. A też placówka publiczna
A co Ty nie usiedzę 😂😂😂
 
Dawaj znać co tam. Trzymam kciuki. Ja 12.15 melduję się po synka. Powiem Ci że mam za sobą najdłuższe 3 godziny w życiu.
Moje najdłuższe 3 godziny już minęły 😁 miał być 2,5, ale akurat córkę usypiałam i poszłam 15 minut później. A później czekałam aż się skończy bawić, bo od razu nie chciał wracać 😅 po pierwszym płaczu miał kryzys tylko podczas śniadania, bo jeść nie chciał. Jakoś mnie to nie dziwi, bo w domu na śniadania reaguje tak samo. I bawił się z dziećmi! Nie sam, nie z paniami, tylko z innymi dziećmi!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry