• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Przedszkole

reklama
My wleciałyśmy spóźnione, bo mądry tata zabrał dwie pary kluczy do auta i musiał się cofnąć z pracy. Męski klasyk 🤦‍♀️ Weszła akurat na śniadanie i jak zwykle nawet mi nie pomachała 😀 Ryk i rozpacz jest jak ją odbieram, trochę przypał, bo wygląda to chyba z boku jakby patologiczna matka przyszła ją zabrać do patologicznego domu... Mam nadzieję, że nikt tak nie pomyśli.
Aplikacja powoli zaczyna działać, dostałam kilka praktycznych informacji od pani i widzę w kalendarzu jej obecności (aż trzy 😀). Dobrze, że w szkołach za naszych czasów tego nie było, a teraz pełna inwigilacja, nie ma jak się urwać z lekcji 🤣
Tak! I rachunki mi już też apce wyskoczyły 😛
 
Mam podobne odczucia. Wieczorem moje dziecko też się otwiera i dużo mówi. Wydaje się ok, a dziś rano był kryzys. Nie chciała iść , mówiła, że pójdzie jak mama z nią tam zostanie.
Nie potrafi złapać kontaktu z tymi dziećmi...a plac za baw to tak jakby za karę. Po obczajce jak zrobiłam wcześniej, to jest wycofana...bawi się sama.
Mój niby nie chce iść, płacze. Ale wychodzi z przedszkola też niechętnie. Po tuleniu już chciał na salę wracać. mi mówi, że się sam bawi. A panie mówią, że od razu po śniadania zaczął się bawić z jednym chłopcem i przerwał tylko dlatego, że piosenkę włączyły i słuchał. I jak po niego przyszłam to siedział na dywanie z tym samym chłopcem. I mówił, że jutro chce na obiad zostać (o 13 mają, czyli tak o 13:30 powinnam po niego przyjść). I nie wiem, zostawić go? Na razie nie zjadł tam nic, po powrocie nadrabia. Rano pewnie znowu będzie płacz w szatni.
 
Mój niby nie chce iść, płacze. Ale wychodzi z przedszkola też niechętnie. Po tuleniu już chciał na salę wracać. mi mówi, że się sam bawi. A panie mówią, że od razu po śniadania zaczął się bawić z jednym chłopcem i przerwał tylko dlatego, że piosenkę włączyły i słuchał. I jak po niego przyszłam to siedział na dywanie z tym samym chłopcem. I mówił, że jutro chce na obiad zostać (o 13 mają, czyli tak o 13:30 powinnam po niego przyjść). I nie wiem, zostawić go? Na razie nie zjadł tam nic, po powrocie nadrabia. Rano pewnie znowu będzie płacz w szatni.
Moja była uśmiechnięta jak po nią przyszłam, podobno zjadła pieroga na obiad...jak wróciła do domu to narazie mówila, że nie chce jeść aż wkońcu po godzinie od przedszkolnego obiadu zjadła rosół...mam wrażenie że nadal mało je....a co do zabawy jakoś nie pytała. Nie chciała zostawać dłużej, chciała do domu
 
Mój niby nie chce iść, płacze. Ale wychodzi z przedszkola też niechętnie. Po tuleniu już chciał na salę wracać. mi mówi, że się sam bawi. A panie mówią, że od razu po śniadania zaczął się bawić z jednym chłopcem i przerwał tylko dlatego, że piosenkę włączyły i słuchał. I jak po niego przyszłam to siedział na dywanie z tym samym chłopcem. I mówił, że jutro chce na obiad zostać (o 13 mają, czyli tak o 13:30 powinnam po niego przyjść). I nie wiem, zostawić go? Na razie nie zjadł tam nic, po powrocie nadrabia. Rano pewnie znowu będzie płacz w szatni.
pewnie, że zostaw. Powiedz, że będziesz po obiadku.
 
A jaką masz apke? Ja mam live kid i szukam ustawienia, żeby mi wiadomości wyskakiwały, bo wiszą nieprzeczytane a ja o nich nie wiem.
Mam tą samą i mi wszystko wyskakuje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry