• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przepisy styczniówek - smacznego!

reklama
Raz drugi uda ci się ugotować upiec vis dobrego i pokochasz to :) nic bardziej motywującego niż wyraz twarzy starego i dziecka po którym widzisz że są zachwyceni ;) albo np jak co dziecko śpi ty gotujesz spaghetti i dziecko schodzi i mówi "mamusiu tak pięknie pachnie makaronem ze aż zaszłam zjeść" i aż chce się gotować :)
 
U mojego męża nie ma pojęcia "dobre", "smaczne", zawsze - "ujdzie" :baffled: Ale przywykłam...

Za to uwielbiam gotować dla mojego taty, bo on kompletnie nic nie mówi, ale od razu po nim widać, że coś mu smakuje i np. zaraz leci po dokładkę, albo stoi jak pies przy piekarniku i czeka, albo ni z gruchy ni z pietruchy rzuca, że idzie na zakupy i co potrzebuję do tego albo tego dania :-D

Nie cierpię natomiast gotować czy piec braciom - to takie typowe świnie przy korycie, zeżre, beknie i pójdzie bez słowa :wściekła/y:
 
KOPYTKA

Składniki:
- 1 kg ugotowanych ziemniaków
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 150-250g mąki
- Sól do smaku


Przygotowanie:
- Ugotowane ziemniaki udusić na pureé (ja dodatkowo przez sito przeduszam bo delikatniejsze są, może być też przez prasę do ziemniaków)
- Odstawić do ostudzenia (powinny być jeszcze lekko ciepłe jak Sue za nie zabierzemy)
- Dodać jajko, sól, mąkę ziemniaczaną i pszenną (z ta pszenną mąką różnie wychodzi, mi na ogół wychodzi około 200g bo używam tej samej mąki, a ilość uzależniona id rodzaju mąki, więc po trochu najlepiej disypywac i sprawdzać - gotują kawałek czy odpowiada konsystencja, poza tym e rękach można wyczuć bo się za bardzo ciasto nie powinno kleic
- Gotujemy w osolonej wodzie, wrzucamy na wrzątek czekamy do wypłynięcia plus 2 minutki po wpłynięciu
 
reklama
Gotować i trzymać w lodówce nie proponuje bo się posklejają a surowe tym bardziej miazga będzie. Ja mroze.

Kroisz, ukladasz tak żeby się nie dotykaly na talerzu, desce czymkolwiek i wkładasz do zamrażarki aż lekko steardnieja i potem wrzucasz do woreczka na mrożonki, pudełka jakiegoś zamykanego i juz mrozisz na fest. Wyciągasz jak potrzebujesz i takie zamrożone wrzucasz nac wrzatek i gotowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry