reklama

przeraźliwy krzyk

Temat na forum 'Niemowlaki' rozpoczęty przez niusiasiasia, 8 Maj 2014.

  1. niusiasiasia

    niusiasiasia Początkująca w BB

    Witam,

    Moja córeczka ma 2,5 miesiąca. Od samego początku w ciągu dnia, praktycznie od rana do wieczora, przeraźliwie krzyczy i właściewie wogóle nie śpi mimo tego, że jest najedzona i ma sucho. W nocy nie ma takiego problemu. Byłam przerażona tym płaczem dlatego byłam już u kilku pediatrów i wszyscy mówią, że nic złego z jej zdrowiem się nie dzieje. Osoby z mojego otoczenia twierdzą, że nauczyłam ją noszenia na rękach i dlatego tak się zachowuje. Ale czy 2,5-miesięczne dziecko potrafi domagać się noszenia na rękach? Może ktoś z Was ma podobne doświadczeniam albo może podpowiedzieć mi przyczynę takiego zachowania się dziecka?
     
  2. Katasza

    Katasza Fanka BB :)

    A czy córeczka nie ma np. wzdęć? W jaki sposób jest karmiona? Czy śpi na spacerze? napisz coś więcej. Może być też przebodźcowana. Jak wygląda wasz dzień, co się dzieje w mieszkaniu, czy ma oddzielny pokój?
     
  3. reklama
  4. aniag78

    aniag78 Fanka BB :)

    Ja bym poszła do porządnego lekarza. Takie krzyki mogą być objawem wzdęć, kolek, nietolerancji i wielu innych czynników.
     
  5. milagors

    milagors Fanka BB :)

    To moze byc nietolerancja laktozy na przyklad...zawsze mozesz dac dziecku bebilon pepti ( do kupienia w aptece) moze pomoze. Cos mi sie nie chce wierzyc ze dziecko ktoremu nic nie jest caly dzien krzyczy. Musi cos byc nie tak.

    No i nowy pediatra by sie przydal...
     
  6. mama_Babla

    mama_Babla Zaangażowana w BB

    A co jest złego w noszeniu dziecka na rękach? Tym bardziej często przytulaj, kładź na brzuszku (żabka), mrucz, śpiewaj - rób to, co Mała lubi.
    A może chusta do noszenia? Będzie blisko Ciebie, może to ją uspokoi. I koniecznie lekarz.
     
  7. Julie

    Julie Zaciekawiona BB

    Mój synek potrafi zachowywać się podobnie, ale ma niewiele ponad miesiąc. U nas to kwestie brzuszkowe, czyli głównie wzdęcia. Pomaga ostatnio espumisan, ale to co działa na jedno dziecko, nie musi oczywiście działać na drugie. Uspokoja go szum suszarki lub okapu, w ekstremalnych momentach ciasne owinięcie w kocyk i przytulenie.
     
  8. jjka

    jjka Fanka BB :)

    Moj synek tez tak mial. Od rana do nocy ryk, tylko w nocy spokoj. Lekarze tlumaczyli, ze to pewnie kolki ale okazalo sie ze ma refluks. Niby nie ulewal a jednak go to meczylo. Tresc z zoladka mu sie cofala i go to palilo w przelyku i dlatego tak sie meczyl. Dziecko bez powodu nie placze przez caly dzien. Ale ale. Teraz refluks minal a synek dalej placze a dlaczego? A no dlatego, ze jak mial to dziadowstwo to byl noszony caly czas na raczkach, jadl na raczkach, zasypial na raczkach, caly dzien na raczkach i teraz ise tego domaga krzykeim i placzem. Ja juz wiem ze to wymuszanie, bo jak go tylko wezme na rece to jest szczesliwy. Ktos tu mowil a co zlego w noszeniu na rekach? Wszystko- poczawszy od tego, ze jak dziecko bedzie mialo 10kg (moj ma 5msc i wazy 7kG0 to zwyczajnie juz nie ma sily noszenia, rece opadają, po drugie w domu tez cos trzeba zrobic- ugotowac, wypazyc butelki, odkurzyc, po trzecie ja mam blizniaki wiec ten drugi co ma sobie lezec, przeciez mu jest przykro i tez sie zacznie domagac, a po czwarte dzieci trzeba uczyc samodzielnosci, zeby same sie umialy soba na chwile zając, odkrywać swiat, swoje rece, nogi, zabawki, a nie siedzien na rekach jak te mopsy. Pozniej jest placz i krzywda sie dziecku dzieje bo mama juz nie moze na rece brac a dzieciak nie rozumie, ze przytyl i juz to jest niemozliwe. Ja noszeniu na rekach mowie stanowcze nie.

    I zgadzam sie, ze trzba by isc do dobrego pediatry. Cos napewno jest na rzeczy skoro caly czas placze.
     

Poleć forum