Cześć dziewczyny, jestem tu nowa i przerażona. Pomóżcie! Ostatnią miesiączkę miałam 28-go grudnia, cykle trwały średnio 26-29 dni. W piątek zrobiłam dwa testy, wyszły na każdym dwie kreski. W sobotę poszłam na badanie beta hcg wyszło ponad 2000, powtórzyłam w poniedziałek: wynik ponad 5000. Lekarz stwierdził na poniedziałkowej wizycie, że pewnie będzie już „wszystko widać”. Na usg ukazał się 12 mm pęcherzyk, pusty. Lekarz uznał, że trzeba powtórzyć badanie za dwa tygodnie, żeby jeszcze nie informować rodziny i nastawić się na wszystkie ewentualności. Czy przy takim wyniku beta i rozmiarze pęcherzyka coś już powinno być widać? Chociaż pęcherzyk żółtkowy?