Czesc dziewczyny. Poronilam 6 dni temu, bylam w 6 tc. Pojechalam z silnym bolem do szpitala ale cale szczescie okazalo sie ze obedzie sie bez zabiegu bo beta sama zaczela opadac. Dla wlasnego spokoju udalam sie tez do mojego prywatnego ginekologa ktory powiedzial to samo oraz ze okres moze byc bardziej obfity i ze skrzepami. Przez caly okres od poronienia delikatnie krwawie. Dzisiaj rano dostalam silnego bolu brzucha jak na miesiaczke i jest duzo krwi ale skrzepow brak. Troche sie martwie czemu tak duzo tej krwi i czemu tak zle sie czuje, czy to juz okres? 6 dni po poronieniu? Jak u was bylo w tym czasie po utracie ciazy? Btw staralm sie 5 lat a tu tak szybko wszystko sie zakonczylo…zanim dotarlo do mnie co sie dzieje- juz sie skonczylo…