Nasivin stosowałam u siostrzeńca i nic nie pomagał, mało tego jeszcze bardziej katar się pojawił silniejszy. Poszłam z Nim do lekarza i on polecił mi Euphorbium w aerozolu. Skutki były widoczne już następnego dnia, szybko udrożnił nos, usprawnił odpływ wydzieliny i ułatwił Mu oddychanie. Po 4 dniach śladu po katarze nie było. A w międzyczasie ja się zaraziłam od Niego, jednak tez poratował mnie Euphorbium.