reklama

Refluks u niemowlaka

Adam2020

Aktywna w BB
Cześć dziewczyny. Moja trzymiesięczna córka ma refluks. Z początkiem jakoś dawałyśmy radę, ale od jakiegoś czasu jest gorzej. Czytałam, że w takich sprawach pomocny może być osteopata. Czy może któraś z Was korzystała, a jeśli tak to czy była rzeczywiście poprawa
 
reklama
Cześć dziewczyny. Moja trzymiesięczna córka ma refluks. Z początkiem jakoś dawałyśmy radę, ale od jakiegoś czasu jest gorzej. Czytałam, że w takich sprawach pomocny może być osteopata. Czy może któraś z Was korzystała, a jeśli tak to czy była rzeczywiście poprawa
Mój syn miał refluks. Szaleliśmy z syropkami, zastanawialiśmy się nad badaniami, na szczęście trafiliśmy na mądrą pediatrę i przeczekaliśmy. Refluks zanikł jak syn zaczął siedzieć i mniej czasu spędzał na leżąco.

Nikt Wam nie zabroni wydać kasy na osteopatę 🤷‍♀️
 
Mój syn miał refluks. Szaleliśmy z syropkami, zastanawialiśmy się nad badaniami, na szczęście trafiliśmy na mądrą pediatrę i przeczekaliśmy. Refluks zanikł jak syn zaczął siedzieć i mniej czasu spędzał na leżąco.

Nikt Wam nie zabroni wydać kasy na osteopatę 🤷‍♀️
No powiem Ci szczerze, że wlasnie my jestesmy na takim etapie. Już nie mam pojecia co robić. No kurde do tej pory to jakos dawaliśmy radę, ale teraz jakoś bardzo się to wszystko zaostrzyło. Najgorsze bo nie da jej nawet pospać w nocy. Non stop jej wszystko cofa do samego nosa. Co przyśnie to znowu wszystko stoi jej w gardle.
 
No powiem Ci szczerze, że wlasnie my jestesmy na takim etapie. Już nie mam pojecia co robić. No kurde do tej pory to jakos dawaliśmy radę, ale teraz jakoś bardzo się to wszystko zaostrzyło. Najgorsze bo nie da jej nawet pospać w nocy. Non stop jej wszystko cofa do samego nosa. Co przyśnie to znowu wszystko stoi jej w gardle.
Z perspektywy czasu ja nie robiłabym nic. Łózeczko podniesione z jednej strony, nie klin tylko coś podlozone podnózki, dziecko mialo pieluchę pod głową i tyle.
 
No to też już tak robię. I noszenie, odbijanie i wszystkie jeszcze możliwe inne cuda. I Wasze maluchy w nocy też tak miały? A jak było ze spaniem w ciągu dnia jeśli pamiętacie
 
No to też już tak robię. I noszenie, odbijanie i wszystkie jeszcze możliwe inne cuda. I Wasze maluchy w nocy też tak miały? A jak było ze spaniem w ciągu dnia jeśli pamiętacie
Moj spał normalnie, ale widziałam, że mu się cofa jedzenie, a ulewać potrafił nawet tuż przed kolejnym posiłkiem. Potem jak wedzło rozszerzanie diety to było lepiej, chociaż papkami też ulewał. Jak zaczął siedzieć sam, to było lepiej i z czasem po prostu zanikło samo.

Generalnie u tak małych dzieci można robić badania mniej lub bardziej inwazyjne, ale to nie ma sensyu, bo u większości minie samo. Ilu znasz nastolatków czy dorosłych z refluksem?
 
Moj spał normalnie, ale widziałam, że mu się cofa jedzenie, a ulewać potrafił nawet tuż przed kolejnym posiłkiem. Potem jak wedzło rozszerzanie diety to było lepiej, chociaż papkami też ulewał. Jak zaczął siedzieć sam, to było lepiej i z czasem po prostu zanikło samo.

Generalnie u tak małych dzieci można robić badania mniej lub bardziej inwazyjne, ale to nie ma sensyu, bo u większości minie samo. Ilu znasz nastolatków czy dorosłych z
No właśnie, że z synem nie miałam takiego problemu, bo on po prostu ulewał i już a tutaj nic a nic nie chce z niej wylecieć tylko wszystko chlupocze w środku. No ja też się pocieszam tą myślą, że to minie. Tylko, że do tej pory to przynajmniej noce były w porządku, a teraz i noce doszły
 
Ja też walczę z refluksem.. na początku było samo ulewanie i to było okej, nie stresowałam się jakoś. Ale w nocy zaczęło jej podchodzić bez ulewania, męczyła się, wierciła, słychać było bulgotanie w gardle, chrobotanie w nosie. Po każdym jedzeniu był od razu wisk (byłyśmy na Mamilacu). Wczoraj byłyśmy u pediatry, faktycznie stwierdziła refluks ale ze względu na jakieś zmiany skórne za uszami powiedziała że podejrzewa alergię na bmk. Dostałyśmy receptę na bebilon pepti i od wczoraj pijemy. Jest dużo spokojniejs/ ale ulewanie wciąż spore :(
 
reklama
Ja też walczę z refluksem.. na początku było samo ulewanie i to było okej, nie stresowałam się jakoś. Ale w nocy zaczęło jej podchodzić bez ulewania, męczyła się, wierciła, słychać było bulgotanie w gardle, chrobotanie w nosie. Po każdym jedzeniu był od razu wisk (byłyśmy na Mamilacu). Wczoraj byłyśmy u pediatry, faktycznie stwierdziła refluks ale ze względu na jakieś zmiany skórne za uszami powiedziała że podejrzewa alergię na bmk. Dostałyśmy receptę na bebilon pepti i od wczoraj pijemy. Jest dużo spokojniejs/ ale ulewanie wciąż spore :(
U nas jeszcze w ciągu dnia jest w miarę, bo staram się żeby nie szła spać po jedzeniu (oczywiście zależy jak to tam wyjdzie w praniu). Najgorzej jest nad ranem po całej nocy tak koło 3-4. Zaczyna się wiercenie, kręcenie, spanie na mnie, zatyka jej nos jak cofnie. U nas nie podejrzewam zeby to była alergia, bo tak naprawde oprócz tego cofania to nic sie nie dzieje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry