A ja w pierwszej ciąży paznokcie mialam pomalowane codziennie, ale za to wałsy byly bez farby. A mały urodzil sie zrowiuteńki. Ale słyszałam o fryzjerce, która urodziła 2 chorych dzieci - podobno ze względu na opary, które wdychała podczas farbowania. Ale my przecież nie farbujemy sie kilka razy dziennie tylko kilka razy w trakcie ciązy - więc myślę, że wszystko bedzie OK. A co do perfum - mh.... nie wiem, ale troszkę mi szkoda nie używać. No to może nie będę zbyt intensywnie się psikała.