• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Retinopatia

miller

Easy Rider
Witam wszystkich rodziców wcześniaczków!!
Jestem tu nowy :)
Właśnie dzis dowiedziałem sie ,że mój kochany synek ma retinopatie, choć czytałem o tym wczesniej i byłem przygotowany że i on może ją mieć, bo urodził sie baardzo wcześnie (25 tydzień,waga 860g),to jednak teraz bardzo sie boję.Był badany trzykrotnie,ale dopiero dzis okulistka stwierdziła chorobę :(
Może ktoś z was ma takie doświadczenia?
 
reklama
Juz po opracji.....ogólnie jest chyba dobrze.....na wyniki czekamy tydzień.....tylko.......mały nie chciał sie wybudzic.
O 10.00 wrócił na "swój" oddział, ale nie miał siły oddychać...pomaga mu CPAP..ale powolutku dochodzi do siebie,choć bardzo powolutku :(, pilnowałem Go do wieczora,przypominając o oddychaniu, saturacja na cepapie ok,tylko ciagle tetno mu spadało...ale wieczorkiem sie poprawiło i miejmy nadzieje,że bedzie OK.
 
Powinno to byc na początku, ale hm.....jestem troche skołowany :
Mój synek Pawełek urodził się 19.05.05r w 25 tyg. z wagą 860g.
teraz waży ok 1600g,na początku leżał kilka dni pod respiratorem,póżniej długo na cepapie,niedawno awansował do łóżeczka, opuścił inkubator..
 
Toz to już prawdziwy smok! ;) Ale tak poważnie jeszcze raz Wam gratuluje. Masz może jakies fotki synka? Pewnie nie tylko ja ma ochote go trochę popodziwiać. Aha już wczesniej miałam Ci napisać że jest fajna stronka o wczesniakach www.wczesniak.pl może juz na nią trafiłeś ale jeżeli nie to warto ją przeglądnąć. Trzymam kciuki i czekam na dalsze informacje. Wiecie, to takie dziwne my ludzie na forum, wogóle sie nie znamy a jednak martwimy i denerwujemy się o NASZE kruszynki. Odkąd tu jestem mam wrażenie że mój syn ma tak duzo cioć i wójków ilu jest ludzi na forum i odwrotnie...
 
dziś juz jest lepiej :)
samodzielnie oddycha, jeszcze leży w inkubatorze, ale dlatego,że podczas zabiegu wychłodzil się bardzo, pewnie powoli zacznie pędzić do przodu, jedzonko 45cm! chwilowo przez sonde,ale mam nadzieje,że niedługo złapie sie piersi,przeciez juz ssał,.......i znów zawitało SŁOŃCE :), choc wiem,że to jeszcze nie wszystko,że przed nim dłuuga droga do domu.....a tatus właśnie szykuje Mu pokoik :)
jeszcze fotelik,sliczny wózek /mysle o TAKO CITY VOYAGER/ wielka maszyna o wadze 21kg.Ja sobie poradzę, gorzej żona, ale..to bedzie synek tatusia :) i razem będziemy chodzic na spacery, a co,niech mu inne dzieciaki zazdroszczą :) /zartuje oczywiście/
 
miller,
Jakbym słyszała swojego męża ;D... mówię oczywiście o "bryce"... poza tym kiedy Juleczka zawitała na świat powiedział: "I tak nauczę ją łowić ryby"... teraz miesza mu w blachach, ripperach i namiętnie kręci swoim abu ;)
ml ;D ale to i tak dużo... Jula jadała przez zgłębnik ok. 5 ml...
Jeżeli nie będzie pamiętał jak sie ssie to mamusia mu przypomni... cycolek jest fajny :) Jula nie potrafiła połykać ani ssać, potem miała kłopoty z synchronizacją obu odruchów ale udało się i karmiłam ją prawie przez 3,5 roku ;D
Szykuj Tata pokoik i pochwal się zakupami...

Pozdrawiam :)

 
Mój syn może pozazdrościć tatusia. No ale Twoja żona ma lepszy gust niż ja ;D. Ten Twój maluch je jak spok! A co do dalekiej drogi ... nie bądz taki pewien, już Ci w innym wątku pisałam że z dnia na dzień wyciągneli go z inkubatora i dali na Patologię a potem niecały tydzień i tez z dnia na dzię "wynocha do domu". O mało co a niezdążyłąbym z zakupami ;D. Tak się cieszę że choć słońca nie ma za oknem w Waszych sercach jest prawdziwa "palma" :laugh: Pozdrawiam raz jeszcze!
 
reklama
Czesć samotna Mamo!
Bardzo przykre,że twój syn /wnioskujac z nicka/ nie ma tatusia, ale jestem pewien,że Ty wynagradzasz Mu to za wszyskich ojców swiata :) i napewno On kocha Cię NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE.
Poza tym wiem,że mój Pawełek może szybko wyjść ze szpitala,ale boję sie cieszyc, żeby nie zapeszyć,jestem przygotowany,że różnie może byc, znam matki które miały juz,juz brac dziecko do domu,ale......cos wypadło..,infekcja, najczęściej właśnie w "przedszkolu" i dzieciatko wraca na Intensywną..,albo złe wyniki badań..wiadomo, takie maluszki sa jednak osłabione, ale walcza bardzo dzielnie:) i sa przekochane :)
Pozdrawiam Twojego synusia i Ciebie i życze wam tyle słońca w zyciu,ile tylko możecie znieść :) , a gdy nadejda pochmurne dnie, pamietaj, że jest duzo życzliwych ludzi,któży chetnie pomogą,pocieszą....jestesmy końcu Wielką Wczesniaczą Rodziną :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry