No wiec.... imprezka sie udala.


Robert byl zadowolony, bo w centrum uwagi i caly dzien na rekach Go nosili


, ale cale szczescie dzisiaj jest normalny (tzn, nie chodzi za mna z rekami w gorze).
Co do swieczki, to niestety samemu mu sie nie udalo, ale pomogl moj 2-letni chrzesniak.
Torcik sie wszystkim podobal, w koncu moja Babcie poprosilam o upieczenie.
A co do kinderbalu to bedzie dopiero w Sylwestra, bo teraz sie nie wyrobie czasowo, za duzo imprez.
Postaram sie powklejac zdjecia jak bede miala chwilke, ale kucze nie wiem kiedy to bedzie, bo dzisiaj mamy gosci, jutro nasz zlot BB,potem ja mam urodzinki w niedziele robie dla znajomych, no a w sylwestra rano impreza dzieciowa, tak wiec chyba dopiero w Nowym Roku powklejam zdjecia.
