z całą pewnością dzisiejszy "tata" to już nie to samo co kiedyś ;-) dziś rola taty nie ogranicza się tylko do zarabiania i lania pasem ;-) dzisiejszy tata bardzo często przejmuje wiele zadań mamy i bywa w tym naprawdę dobry, bywają nawet tatusiowie którzy zostają z dzieckiem w domu podczas gdy to mama wraca do pracy :-) karmią, przewijają, usypiają, kąpią i chodzą z maluchami na szczepienia - i co najważniejsze, nie widzą w tym niczego wstydliwego, wręcz jest to powód do dumy! oczywiście nie wszyscy tatusiowie są tacy, nie chciałabym uogólniać - chodzi mi raczej o to że stereotypy dotyczące ojcostwa zostały obalone ;-)
ja osobiście straciłam ojca w wieku 7 lat i wiem jak wiele przez to straciłam, bo prawda jest taka że w moim partnerze szukam rekompensaty za stratę ojca i moja potrzeba bliskości jest wręcz rozpaczliwa, może moje takie szczęście ze trafiłam akurat takiego partnera który tę bliskość lubi ;-) a może własnie dlatego że nie otrzymał jej od swojego ojca ...
mój partnera ma syna też z poprzedniego związku i widząc ich relacje jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu jak istotna jest rola taty w życiu dziecka, szkoda że nie widzi tego mama tego chłopca :-( dziecko tęskni za ojcem, ale boi się do tego przyznać mamie bo wie, że będzie "niezadowolona" ... to jest niestety przykre, że często myślimy tylko o własnych zadrach i nienawiści do byłego partnera, a w ogóle nie myśli się o tym co czuje dziecko :-(
pamiętam dokładnie pierwsze dni po porodzie i wtedy to mój partner głównie zajmował się naszym synkiem, a ja odpoczywałam :-) tatuś karmił, przewijał, nosił na rekach itd. a ja mogłam odpocząć po porodzie, takie wsparcie to naprawdę cudowna rzecz :-) po dziś dzień nie ma problemu aby tata został z dzieckiem kiedy ja gdzieś wychodzę, a ja nie muszę się martwić o to co dzieje się z maluchem, bo wiem że z tatą jest mu dobrze ;-)