reklama

Rozprawy o podniesienie alimentów, a nie stawianie się powódki.

Temat na forum 'Porady prawnika' rozpoczęty przez umi2, 6 Kwiecień 2011.

  1. umi2

    umi2 Fanka BB :)

    Mam pytanie dotyczące poprawności postępowania dotyczącego alimentów.

    W lipcu ubiegłego roku znajomy dostal wezwanie do sądu, które dotyczyło podwyższenia alimentów. Pierwsza rozprawa miała miejsce w sierpniu, jednak sprawa nie zakończyła sie od razu gdyż powódka nie stawiła sie w okreslionym czasie na rozprawie, kolejna rozprawa miała miejsce miesiąc później i ta sama sytuacja sytuacja sie powtórzyła (4 razy). Na piatej rozprawie powódka pojawila się, zasądzona została podwyżka alimentów jak również, pozwany miał wyrównać alimenty do okresu w którym został złożony wniosek. Przez ten cały czas wypłacał alimenty zgodnie z wcześniejszym rozporządzeniem.

    Gdy pozwany poprosił Sędzie o to by mógł zaległości wynikające z niestawiania sie powódki na rozprawach wypłacić w ratach sedzia stwierdził, ze musi sie dogadać z była zoną....

    Czy sędzia miał prawo tak postąpić, biorąc pod uwagę, że powódka jako przyczynę niestawiania się na rozprawach podała przeprowadzkę i to że nie wiedziała nic o rozprawach bo informacje o nich nie dochodziły do niej? ( W wniosku powódka podała adres zameldowania, który był inny niż adres zamieszkania)

    Koszty rozpraw zostały skierowane na pozwanego mimo, iż zawsze w terminie stawiał sie na rozprawy.

    Czy w takim wypadku Sędzia postąpił słusznie obarczając kosztami rozprawy tylko pozwanego, skoro rozprawy odraczane były z winy powódki?


    W rozmowach prywatnych była zona znajomego stwierdziła, że za pól roku znowu wystąpi o podwyzszenie alimentów. Czy istnieje jakas mozliwość dzieki której mój znajomy nie bedzie kolejny raz narazony na takie koszty związane z uiszczeniem zapłaty za rozprawy sadowe. Chodzi o to, że znajomy jest pogodzony z faktem iz to on bedzie musiał zapłacić jednak koszt jednej rozprawy to nie jest koszt 5. Dodam, że niestety z tą pania nie da sie dogadać na ludzkich warunkach.
     
  2. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Mogło tak być. Wyrównanie stosuje się dość często.

    Słusznie. Przecież sąd uznał, ze od dnia złożenia pozwu utrzymanie dzieci było droższe stąd podwyżka alimentów. Oznacza to, że od tego czasu więcej niż powinno łozył na dzieci matka. Teraz ojciec ma jej to zwrócić i to tylko jej srawa czy godzi się na zwrot tej kwoty poźniej czy nie.

    Tak.

    Zapewne (bo to standard) powódka wniosła o obciążenie kosztami powoda. A co wniósł powód?

    Oczywiscie - porozumieć sie z matką dziecka a następnie spisać umowę u notariusza lub (jeśli matka to akceptuje) po prostu płacić umówioną kwotę.
     
  3. reklama
  4. umi2

    umi2 Fanka BB :)

    Powód zgodził sie na uiszczenie kosztów zwizanych z rozprawą, ale to ustalone było na samym poczatku. Jednak powód nie spodziewał sie, że powódka bedzie sie uchylać od stawienia sie w sądzie tym bardziej ze to własnie jej zależało na podwyższeniu kwoty alientacyjnej. Chodzi o to, że pozwany nie miałby nic przeciwko temu zeby zapłacic za jedna czy 2 rozprawy gdyby tego na prawde wyagała sytuacja, ale w tym przypadku uzbieralo sie ich 5. W sprawe była zamieszana policja i powód pod groźbą nie uzania zeznań miał podać miejsce zamieszkania byłej żon i adres szkoły dziecka. Podał wszystko, miał 2 wezwania na policje i był traktowany jak jakis przestepca, mimo iż on stawial sie na każdą rozprawe i usiłował pomóc w znalezieniu tej pani.

    To jest raczej nie mozliwe, po rozprawie doszli do konsensusu jednak teraz pani zmieniła zdanie. Nie mieli spisanej żadnej umowy wiec powód nie ma sie jak bronić, a co najgorsze nie ma jak udowodnić tego ze umawiali sie na spłatę zaległych alimentów w ratach.


    Czy jesli powód na ewentualnej przyszłej rozprawie zdecydowałby sie na zatrudnienie adwokata, zmieniłoby to jakoś sytuację? tzn gdyby ta pani znowu uchylała sie od pojawienie w sądzie to czy w takim wypadku adwokat byłby w stanie zmienic jakoś decyzje sadu co do ewentualnych opłat za rozprawy? Nie chodzi tu o opłaty za jedna rozprawę czy nawet 2, ale znajomy obawia sie bardziej tego, że znowu będzie ich co najmniej 5


    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
    Serdecznie Pozdrawiam
     
  5. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Zatem w tym punkcie mamy jasność. Skoro powód zgodził się na bycie obciążonym kosztami sprawa jest jednoznaczna.

    Takie są skutki umów ustnych.

    Adwokat niewiele tu zmieni. Ważne jest jak pozwany ustosunkuje się do żądania powódki dot. obciążenia go kosztami postępowania. jesli znowu się zgodzi, znowu poniesie koszty.
     

Poleć forum