Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Pokażę Twoją wypowiedź mężowi. Może wtedy zrozumie, że kobiece ciało to nie guma, która rozciąga się w zależności od potrzeb. Mimo, że zaprzecza, widze, że nie akceptuje mnie w pełni. Wciąż w dołujący sposób namawia do diety, ćwiczeń i poświęceń. Szkoda tylko, że nie rozumie jak bardzo się nie chce ćwiczyć, po całym dniu bycia z dzieckiem pełnym energii, które śpi pół godziny w ciągu dnia, a w nocy robi minimum trzy pobudki...
Pokażę Twoją wypowiedź mężowi. Może wtedy zrozumie, że kobiece ciało to nie guma, która rozciąga się w zależności od potrzeb. Mimo, że zaprzecza, widze, że nie akceptuje mnie w pełni. Wciąż w dołujący sposób namawia do diety, ćwiczeń i poświęceń. Szkoda tylko, że nie rozumie jak bardzo się nie chce ćwiczyć, po całym dniu bycia z dzieckiem pełnym energii, które śpi pół godziny w ciągu dnia, a w nocy robi minimum trzy pobudki...











Ale kazdy facet uwaza,ze jest osmym cudem swiata...a od nas tylko wymagaja...
Ale nie widzi ile wyciskam brzuszków dziennie, bo pozbyć się tej ohydnej oponki. Często jednak zadaje sobie pytanie po co to wszystko skoro myśle w niedługim czasie o drugim dziecku... 


Mitemil a może on po prostu podsuwa ci takie rozwiązanie i myśli że odkrył Amerykę.Pokażę Twoją wypowiedź mężowi. Może wtedy zrozumie, że kobiece ciało to nie guma, która rozciąga się w zależności od potrzeb. Mimo, że zaprzecza, widze, że nie akceptuje mnie w pełni. Wciąż w dołujący sposób namawia do diety, ćwiczeń i poświęceń. Szkoda tylko, że nie rozumie jak bardzo się nie chce ćwiczyć, po całym dniu bycia z dzieckiem pełnym energii, które śpi pół godziny w ciągu dnia, a w nocy robi minimum trzy pobudki...
No ja już postanowiłam, że jak będę miała samochód to zostawię mojego na cały dzień z Gabrysią. Perfidnie żeby zrozumiał co to znaczy zostać z dzieckiem cały dzień, że to nie relaks, tylko praca. Bo mówienie mu, że opieka nad dzieckiem to praca, bo inaczej by za to komuś nie płacił, nie wystarcza.No dokładnie. My jesteśmy zmęczone opieką nad Bąblami, a tu jeszcze takie wymagania??? Doskonale cię rozumiem. Moj niby mi takich uwag nie prawi,ale za to czasem mowi,ze ja to mam dobrze bo do pracy nie chodze,siedzę sobie w domu...a ja mówię,że mogłabym się zamienic,bo słowo daje, ze praca przy dziecku jest o wiele bardziej wykanczajaca,odpowiedzialna niz praca w biurze czy gdziekolwiek.to jest praca 24h,a on idzie na 8h do pracy,mowi ze zmeczony,a ja dalej tyram,kapie mala,karmie,bawie sie,klade spac i wszystko na godzine z zegarkiem w reku...Faceci tacy sa!!!!niby sa z nami,kochaja nas,dzieci,ale sa tez egoistami. Moj np.wczoraj przywiozl sobie swoj rower od rodzicow. ja ie pytam retorycznie,po co mu to? on mowi,ze ze znajomymi pojeździc chce,bo juz jest taki zmeczony tym wszystkim...wrrrrrrrrrrr!!!!A ja to nie jestem???ale ja nie mam jak wyjsc na rower,bo on dluzej niz 2h nie wysiedzi z Mała.Oooo!!! i taka to sprawiedliwosc na tym swiecie!