gosha pisze:
Idę płakać w kąt, nigdy nie wróce do pracy, będę jak te matki co je w tv pokazują że dzieci 3 lata karmią....

Właśnie w dzisiejszym Ostrym Dyżurze była matka, co zrobiła awanturę bo dziecko głodne, gdzie tu pokój do karmienia. A zza jej pleców wyszło złe głodne 6-letnie dziecię

.
Aia, mnie Tymek też przystopował z jedzeniem. Jak na początku wciągał całe małe słoiczki, potem całe te większe, tak teraz znowu połowę tych dużych je. I chyba mu starcza, bo ewidentnie daje znać, że już nie chce jeść. Zaciska usta i mruczy coś, a jak się upieram to mi pluje

.
Dzisiaj pierwszy raz dostał zupkę z grudkami. Przez przypadek, bo nie zauważyłam, że jest taka. Ryż i marchewka w takich małych kawałeczkach. Już byłam przekonana, że słoiczek spisany na straty, a tu niespodzianka - wciągnął pół i nic się nie stało: nie dusił się, nie pluł, nie puścił pawia

. No, ale tylko pół dał radę, czyli jakieś 100ml. Za chwilę jedziemy na zakupy i mam na liście chrupki kukurydziane dla niego. Właśnie widziałam, że dzisiaj o nich pisałyście.
ewa,
kakakarolina, w siódmym miesiącu to już chyba spokojnie mu mogę dać? Pomyślałam sobie, że to jedyny sposób, żeby mu przykro przy stole nie było, jak my z M jemy a on bidny siedzi na moich kolanach albo w bujaczku i taaaaak się w talerz i na nasze widelce patrzy...
