My zakupiliśmy takie coś:
Co do kaszek, kleików to myślalam, że mogę odciągnąć trochę swojego mleka i wymieszać z owym kleikiem i podać łyżeczką?
Karmię ciągle piersią na żądanie. W styczniu wracam do pracy i muszę zacząć wprowadzać mm, bo nie odciągnę tyle mleka, żeby np. 8 godzin mały nie był głodny.
1. Ile mleka mm mam zacząć podawać w 5 miesiącu zakładając jedno karmienie na początek. Skoro mały pije na żądanie, nie wypija pełnych porcji na raz. Przyrządzić np. 1/3 dawki?
2. Nie akceptuje butelki, zacząć z kubeczka niekapka? Czy próbować na siłę uczyć smoczka (nie bardzo mi się ten pomysł podoba, bo smoczków w ogóle nie używamy)
3. Chcialam wprowadzać stałe posiłki tez zanim wrócę do pracy ale czy nie zrobie mu krzywdy? Do tej pory były inne normy zywienia, teraz weszły inne i czlowiek głupieje bo nie wie co i kiedy podac dziecku, zgodnie z nowymi zasadami czy starymi. Poza tym jak już mały będzie pił na noc to modyfikowane (oczywiście najpierw w dzień żeby wykluczyć problemy brzuszkowe) to można wprowadzić warzywka i owoce wcześniej skoro łączyć będę kp i mm?
U nas w irlandii na spotkaniu ze środowiskową w 3 miesiącu juz dostałam instrukcje, żeby zacząć od gotowanego ryżu przez bodajże 3 godziny i takie coś podawac dziecku jak zje jakąś tam ilość to zacząć warzywka. A co do słoiczków to czytałam już etykiety tych irlandzkich i jest niby napisane ziemniak a w składzie cukier albo groszek, także nie znalazłam nic bez dodatków typu sama marchew czy ziemniak. Pozostaje polski sklep także to nie problem, ale mam ambicje robić sama.
Mamy gotujące same, gdzie kupujecie warzywka? Zawsze z ekologicznych upraw? Czy zdarza sie wam podac takie z marketu?