reklama

Rozszerzanie diety dziecka

Gosiu próbowałam tylko gerbera bo wydawalo mi się,ze to nie ma znaczenia jaka firma,ale może spróbuję kupic z innej i podac. Juz miesiąc podaje warzywka a owoców żadnych....

Elufit poleciał aż zlukac. W gerberze w śliwkach jest bez dodatku cukru tylko naturalnie występujące w owocach
 
reklama
Kornela wypróbuj inną firmę. Ale może się zdarzyć,że nie będzie tolerował.

Moja córka nie może np jeść surowego jabłka. Przelatuje przez nią błyskawicznie, niestrawione, w kawałkach w otoczeniu śluzu. Maleńkie ilości raz na jakiś czas ujdą ale już połowa jabłka konczy się rewolucją.
Dlatego trochę się zestresowałam marchewką w kupie małego.

Ja z tym rozszerzaniem diety mam podobny problem jak Makota. Kupy u nas są różne, śluzowe, czasem zielone. Np.2 w ciągu dnia normalne a 3 kiepska.
Więc dopóki nie wydarzy się nic dużego uznaję ,że jest ok.;-)
Mam ograniczoną dietę nadal a bywa różnie.

Swoją drogą zazdroszczę,że Wasze dzieciaczki tak ładnie jedzą. Mój nadal nie jest zainteresowany. Nie otwiera buzi, nie polyka.
Dziś ugotowałam dynie z ziemniakiem , trochę luźniejszą a i tak miał odruch wymiotny.
Gdyby nie ta głupia praca nie miałabym takiego ciśnienia.:wściekła/y:
 
Makota sory ze dopiero teraz . odnośnie tej kaszki z glutenem to ja mam manna z Nestle ija można bezpośrednio do posiłku dodać nie trzeba rozrabiac jej z woda. Ta która ja mam zawiera mm.

Moja Julka juz praktycznie codziennie je mięsne obiadku. Raz w tygodniu daje rybę i kilka razy żółtko podalam. W tych schematach co dostalam było o zoltku tylko, może mam jakieś nieaktualne.
Zjada troszkę więcej niż mały słoiczek lub niecały duży.

Pytanie mam odnośnie deserkow zwykłych owocowych. Traktujecie lub macie zamiar traktować je jako oddzielny posiłek?? Ja daje dodatkowo zazwyczaj 1.5 do dwóch godz po karmieniu i tyle samo przed następnym.
 
ja owoce daje na drugie śniadanie lub wieczorem. Przed snem kaszka lub kleik.
Chyba pospieszyłam się z gęsta kaszka bo kupy słabo idą. Teraz śliwki i kalafior na ratunek.
 
Hej, ja Julce daję albo po 2 sniadaniu albo po obiedzie. I tak jak pisalam daję np 1,5 godz po obiedzie ale wtedy nic już więcej nie dostaję. Tylko sam deserek, a potem za kolejne 1,5 godzi dostaje mleko o swojej porze, bo jak na razie udaję nam się trzymać praktycznie stałych pór, ewentualne odchylenia 30 min.
Co do kaszek to u nas tez tak było, że po kaszkach gorzej kupa szła, dlatego nie dawałam codziennie, a czasem i przez tydzien potrafilam nie dawac, jedynie to kleiku używam dwa razy dziennie, rano i wieczorem, a niby powinno się do każdego karmienia, ale Julka ładnie przybiera więc sobie odpuściłam. No i dzisiaj po dłuższej przerwie znowu dałam kaszkę i piękne dwie kupy były także może u Zolinki też przerwy trzeba robić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry