reklama

Rozszerzanie diety Maluszków

Spring, jabłko z dynią to jest to. Alusia dziś pierwszy raz dostała mięsko: indyk z warzywami z Gerbera. Wsunęła cały słoiczek i jeszcze by jadła. Mięsożerca mi chyba rośnie.
 
reklama
Vetka pabela chyba w carrfurze kupowałam

Vecia a ja mam pytanko o gluten bo mała od dawna dzióbie chlebek czy np bułke mleczną i kilka razy dałam jej też manne 1miarke od mleka to w sam raz na oswajanie czy za dużo tej manny?
 
papcia, ja czytałam, że można 1-2 łyżeczki dziennie.

A u nas jabłuszko chyba dobrze się przyjęło, nie wiem czy to możliwe, że po jabłku, ale wyszła nam druga kupa, co od dawna się nie przytrafiło. Młody był zachwycony i jabłkiem i kupą :-D

Jabłko+dynia też już czeka na swoją kolej, tylko najpierw musimy wyczyścić słoik jabłka.
 
papcia, ja czytałam, że można 1-2 łyżeczki dziennie.

A u nas jabłuszko chyba dobrze się przyjęło, nie wiem czy to możliwe, że po jabłku, ale wyszła nam druga kupa, co od dawna się nie przytrafiło. Młody był zachwycony i jabłkiem i kupą :-D

Jabłko+dynia też już czeka na swoją kolej, tylko najpierw musimy wyczyścić słoik jabłka.

jabłko działa rozluźniająco stąd ta druga kupa. U nas też jak jemy jabłko to kupka jest na bank:-)

olcia u mnie z mlekiem masakra, ani herbatka, ani karmi nie pomagają. Na kolację mały musiał wszamać kaszkę, nie chciał za bardzo, no ale co zrobię..

spring mój mały pogardził jabłkiem z dynią, w ogóle mu nie wchodziła. Najbardziej smakują mu wszelkie banany z rożnymi dodatkami: brzoskwinia, jabłko, jagody, owoce leśne, winogrono

moje dziecko widzę jest wybredne, deserki z Gerbera wcina, ale obiady są feeeeeeee tylko bobovita i hipp. Wydaje mi się, że to przez pietruszkę i dodatek selera. Ewidentnie tym pachną obiadki i może za intensywnie smakują.. Ja jakoś też się zniechęciłam do tego gerbera, otwarłam kilka tych słoików i jak dla mnie wszystko mają na jedno kopyto: zapach ten sam, barwa, wygląd...
 
Ostatnia edycja:
moje dziecko widzę jest wybredne, deserki z Gerbera wcina, ale obiady są feeeeeeee tylko bobovita i hipp. Wydaje mi się, że to przez pietruszkę i dodatek selera. Ewidentnie tym pachną obiadki i może za intensywnie smakują.. Ja jakoś też się zniechęciłam do tego gerbera, otwarłam kilka tych słoików i jak dla mnie wszystko mają na jedno kopyto: zapach ten sam, barwa, wygląd...
u nas to samo:tak: a obiadki G faktycznie na jedno kopyto i znajome to samo mówiły:tak:
 
reklama
AAAA miałąm wam pisać że nie macie po co zostawiać słoiczków po obiadkach na domowe przetwory odrazu sie otwierają ja dzisiaj dzieki temu straciłam powidła które robiłam dla mełej na szczescie połowa ocalała

wogóle jej nie dosładzałam tych śliwek jak dla mnie były kwaśne a młoda buszowała jak ta lala banana też uwielbia no i dynia króluje pod wszelaką postacia soczek z dynia też bardzo lubi jutro ma jeszcze gotowca bo dzisiaj nie mogła sie doczekać obiadku i musiała dostać słoiczkowy bo barszczyk dla niej sie dopiero gotował ale dałam jej póżniej na spróbe i też chetnie jadła ziemniak marchew burak

Vecia ona poprostu uwielbia wszelakiego rodzaju pieczywo najlepiej jej smakuje właśnie mleczne i chleb wieloziarnisty sama pietke skubie jak kurka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry