Iwon
Lipcowe Mamy '05
Ciekawy plan aylin. U mnie mogłoby być tak: 7 cycek, około 10 kaszka (rozumiem że nie na mleku? Czy na mleku ale modyfikowanym?), 13 obiadek... i teraz tak, ja pracuję normalnie do 16.30 (bo mamy 0,5 h przerwy na obiad) minus jedna godzina, to do 15.30. Czyli o 16 mógłby już być cyc :-) No to w sumie, może i by się udało bez odciągania?
Słoiczki to nie bardzo mu leżą, ale musi się nauczyć, takze sprawdza maminą cierpliwość
( ja nie lubię karmić, bo nie lubię jak się brudzi, a gadanie podczas jedzenia to u mojego norma
)


Ja tak zrobiłam i mój ładnie pije i się nie krztusi 