reklama

Rozterki ciężarnych Psiar :)

reklama
tak patrząc owszem, ale potem takiego mokrego/zgnojonego a więc i śmierdzącego na noc do domu? eeeeeeee
Wiesz u nas śpi całą noc na dworze, bo powiedziałam że nie życzę sobie żeby spał w domu. W zasadzie wchodzi do domu tylko jak wychodzimy żeby drzwi balkonowych nie zniszczył. No i czasem K go wpuści, ale na krótko bo ja go zaraz wywalam z powrotem
 
aaaa a ja myślałam, że te naście godzin to dlatego, że na noc do domu.. nie no u mnie rudy śpi w domu bo by sąsiedzi nas eksmitowali jakby tak chrapał na balkonie..
Ty odkryłaś porysowane drzwi a ja dziś wieczorem zdartą tapetę..jak mi przewrócił tą suszarkę z praniem musiał zapiiiiiii w ściane :wściekła/y:

!cid_DSC00473.jpg
 
Oż kuźwa ..... no masakra.
Muszę Cię Marcelina zasmucić, bo po porodzie nasili ci się.... jeszcze jak zaczniesz znajdować kłaki na Pindzi :szok:, na butelkach .... smoczkach.... :-(
 
Teraz jeszcze mnie dziad wkurza, bo zamiast to podkleić to chce to zerwać do góry (takim paskiem) i pomalować na biało.. dupę niech se na biało pomaluje :wściekła/y: to jest akurat miejsce wiecznie upierdzielone bo se rudy ryjem balkon czasem sam otworzyć próbuje i tak to ja se na mokro tą tapete umyje, a jak on to walnie farbą na biało to będzie melina jak na jakiejś żulerni i to bardzo szybko..także coś czuję, że w tyg se skołuje jakiś klej do tapet sama i to podkleje...

Oli Oli nie zasmucisz mnie już chyba, bo to chyba nieuniknione.. ale co.. jakoś to będzie nie, za 2 tyg będziemy takie dwie narzekaczki.. jeszcze gorsze niż teraz? :cool:
 
Teraz jeszcze mnie dziad wkurza, bo zamiast to podkleić to chce to zerwać do góry (takim paskiem) i pomalować na biało.. dupę niech se na biało pomaluje .
Oli Oli nie zasmucisz mnie już chyba, bo to chyba nieuniknione.. ale co.. jakoś to będzie nie, za 2 tyg będziemy takie dwie narzekaczki.. jeszcze gorsze niż teraz? :cool:

:-D

Marcelina ja w domu już nie narzekam chodzę i ryczę cały czas, już prawie wróciłam do wagi z przed ciąży przez to wszystko (czyt. zapie......nie ze ścierą i szczotą), a tak chciałam zostawić z 5 kg :-(
 
reklama
już prawie wróciłam do wagi z przed ciąży przez to wszystko

A tym to mnie nawet pocieszyłaś :-D:-D:-D

Wiesz co.. mnie to się już ryczeć i smucić zwyczajnie nie chce. Co to zmieni? Nic.
Nie wiem, może Ty masz jeszcze nadzieję "na coś".. bo u mnie nie ma szans na nic.
Nawet pogodzona z tym wszystkim jestem..i nie myślę.. dopóki mnie hormonalny babski dół nie złapie- wtedy wiadomo.
Jak baba wstanie lewą nogą to się przypieprzy do pierwszej lepszej rzeczy.. a że szukać daleko nie muszę.. to temat wraca jak bumerang.

Boję się bardzo tego co będzie, nie powiem, ale nie będe się na zapas nad tym zastanawiać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry