reklama

Rozwód

Temat na forum 'Porady prawnika' rozpoczęty przez mineralnakocica, 1 Luty 2012.

  1. Mam pytanie czy jeżeli mój narzyczony "zdradził" swoja zone ale po fakcie gdy powiedział jej że to koniec 21 listopada a my zaczelismy miedzy soba rodzić uczucie ok 20grudnia to jest to zdrada? Jeżeli miedzy nimi nie układało sie dobrze on spał na podłodze od września do konca grudnia (dodam że we wrzesniu wogóle sie nie znaliśmy) nie współzyli kłócili sie ona przejawiała agresje do niego on próbował z nia rozmawiać żeby cos zmienic zmieniało sie na dzien dwwa poczym robiła to samo czyli nieutrzymywała domu w porzadku nie gotowaa obiadów wolała siedzieć na internecie albo przed tv ,to możliwy bedzie rozwód z obu polna winą? mimo faktu że my razem ze soba zyjemy od stycznia mamy dziecko jest podstawa do bezdyskusyjnej jego winy ?

    pytanie wynika z tego oto tekstu że jeżeli jedna ze stron odmawia współzycia to tez jest powód do winy

    Kto ponosi winę za rozpad małżeństwa? - Pozew rozwodowy - Rozwody - Wieszjak.pl
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 1 Luty 2012
  2. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Sąd oceni materiał dowodowy i podejmie decyzję.
    prawo nie definiue pojęcia zdrady, ale przyjęło się uważać,że zdradą jest utrzymywanie kontaktów z inną kobietą w czasie, gdy pozostaje się w małżeństwie.
    Tak jest. Współzycie jest nie tylko prawem, ale i obowiazkiem małzonków. Oczywiscie do rozstrzygnięcia pozostaje bardzo istotna kwesta przyczyny takiej sytuacji.
     
  3. reklama
  4. Czyli jeżeli mój narzeczony 21 listopada oznajmił że chce rozwodu a dopiero ok 20 grudnia zaczely sie nasze kontakty damsko meskie to można zaliczyc do "zdrady" czy jak tam prawo mówi utrzymywania kontaktów z inna kobieta.

    jak to wygląda w pani opini ta sytuacja którą w pierwszym poście opisałam.

    Czy jeżeli jego zona odmawiała współzycia to mozna tez jest z tego względu przypisac wine?Nie jednokrotnie mówiła że jej sie nie chce
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 1 Luty 2012
  5. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Nie ma w prawie definicji zdrady.
    Zdrada nie musi równac sie urzymywaniu fizycznych kontaktów z inną kobietą. Tomoże być ale nie musi to samo.
    Poza tym w przypadku, o którym Pani pisze mężczyzna utrzymywac kontakty z inną kobietą w czasie trwania małżeństwa.

    Nie wiem, bo za mało wiem w tej sprawie:)
    nie wiem na jkim etapie był rozpad małżeństwa w chwili kiedy mężczyzna nawiązał kontakty z Panią. Czy małżonków łączyła więź emocjonalna, gospodarcza itp.

    Sam fakt odmowy współzycia nie jest powodem orzeczenia winy. nalezy zbadać dlaczego tak sie działo.
     
  6. Najprawdopodobnie z czystej niechęci do współzycia.Jego zona była bardzo oziebła nawet po zwróceniu uwagi że oczekiwał by więcej czułości w postaci przytulania pocałunku uważała to za zbyteczne.


    zona doprowadziła do sytuacji gdzie byłem zmuszony spac na podłodze, nasze relacje opierały sie w zasadzie tylko i wyłącznie na utrzymywaniu wspólnego gospodarstwa domowego i wychowywania dzieci.decyzje o rozwodzie rozważał od 3 lat nim mnie poznał ale ciagle odwlekał z powodu dzieci i nadzieji ze zona sie zmieni prowadził z nia rozmowy ona niejednokrotnie straszyła że odejdzie.

    w momencie nawiązania kontaktu ze mna była juz podjeta decyzja o rozwodzie 21 listopada jej o tym powiedział a poznalisny sie później.


    a od ok 20grudnia zaczelismy ze soba być na przełomie marca/kwietnia zaszłam w ciąże czy jest to wystarczajacy dowód "zdrady" skoro od stycznia mieszkali osobno nie mieli wiezi emocjonalnej itp.
     
  7. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Jeśli zatem takie zachowanie leżało w naturze tej Pani można przypuszczać, ze niepowinno to być zaskoczeniem dla meżczyzny.

    Istnienie więzi gospodarczej oznacza, ze malżenstwo nie było w stanie całkowitego rozpadu.
     
  8. Ale przed ślubem ona była inna po ślubie wszystko sie zmieniło i systematycznie sie pogarszało.Na poczatku przed slubem byla wielce zakochana z dniem slubu stala sie oziebla i zaczela traktowac go jak bankomat nie chciala pójśc do pracy chociaz mogl,a zalatwil jej prace ale powiedziala ze nie bede pracowac ( nie bylo dzieci nie bylo zadnych przeszkód)

    Czyli fakt ze pierwszy nasz stosunek intymny był w styczniu jak juz nie mieszkali ze soba nie bylo miedzy nimi wiezi emocjonalnej i to ze z marca na kwiecien zaszlam w ciaze to jest dowód zdrady?dodam że pozew poszedł na poczatku grudnia (ona go złozyła bo tak sie dogadali) a my ze soba zaczelismy utrzymywac blizszy kontakt ok 20 grudnia

    Czy jezlei ona była taka oziebła i wyzej wymienione jej zachowania jest mozliwośc że może byc obupolna wina?

    Jak wygląda pierwsza rozprawa w sadzie apelacyjnym?Bo wyrom w sądzie pierwszej instancji zapadl ale sie odwołalismy bo ewidentie sedzina była postronna

    pragne dodac ze sad okregowy jako powód rozpadu malzenstwa naoisal nie zdrada ani nic z tym zwiazane tylko jego hobby czyli fotografie
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 2 Luty 2012
  9. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    W uzasadnieniu sąd napisał, ze winę za rozpad małżenstwa ponosi mąż gdyż jego hobby jest fotografia???

    A sędzia mogła być najwyżej STRONNICZA a nie POSTRONNA.
     
  10. reklama
  11. Chodziło to że ewidentnie sedzia była za jego zoną bo cokolwiek chciał powiedziec istotnego mówiła to jest nie ważne.
    napisała że pwoodem rozpadu małżenstwa bylo jego hobby i to ze ma dziecko ze mna które pcozeło sie początkiem kwietnia gdy juz spraw abyla w sadzie i na 18kwietnia byla wyznaczona data rozprawy nie mieszkali juz ze soba.

    czy z moich posów widzi pani jej wine jaką kolwiek?
     
  12. E. Słotwińska-Rosłanowska

    E. Słotwińska-Rosłanowska Ekspert BB. Prawniczka

    Nie znam całości materiału dowodowego, ale nie ulega watpliwości fakt, ze Panstwa dziecko zostało począte w czasie trwania małzenstwa. Nie kończy małżeństwa wniesienie pozwu, ale orzeczenie rozwodu przez sąd. A co by było gdyby sąd nie orzekła rozwodu? Czy ma pani świadomość, że nawet w przypadku zgodnej woli stron (a tym bardziej w razie braku takiej zgody) sąd nie ma obowiazku orzec rozwodu?
     

Poleć forum