reklama

Salon Kosmetyczny

Mi małż farbuje :-D
A pazury doprowadziłam do porządku wreszcie, pomalowałam u stóp na fioletowo, u dłoni jakoś mi nie bardzo wychodziło, więc w końcu delikatny róż bo mi się już nie chciało bawić. I Mycha sobie zażyczyła takie same pazurki u stóp jak mama, więc wczoraj było malowanie i u niej :-)
 
reklama
Wygladam jak psycholka jakas :-D mam dwie rece ale wygladaja jak nie moje :-D u jednej reki mam wszystkie pazokcie ladne i dosc dlugie a w drugiej jakies pobojowisko :-D no ale na szczescie jutro albo pojutrze bede miala "normalne" pazokcie ....

Wogole to musze wlosy pofarbowac a za chiny mi sie nie chce :/ nienawidze tego robic...a na fryzjera szkoda mi tu wydac 40 euro zeby tylko pofarbowac... ;-)

Pati to ty farbujesz? Jakos mi to umknelo....mnie sie wydawao, ze to twoj naturalnu kolor...czy soc przegapialam i akurat palanujesz sie zrobic na rudy czy blad :-)
Mnie swoja doga tez tu szkoda wywalic ponad 100 za sciecie i w rezulatacie zarastam i wygladam tak, ze nie moge juz zniesc swego widoku w lustrze. Czas sie zmobilizowac (zamiast unikac lustra ;-)).
 
Cicha u mnie wyglada to tak ze ja farbuje na moj kolor ...bo mam troche siwych... a na czarnych losach bardzooo to widac.... no i niestety farba w ruch ;-)
Tu farbowanie/balejage i ciecie ok 120-150 euro :/ mozna taniej ale nie wiadomo z czym sie na glowie wyjdzie :-D Ale zeby jak u Was za samo ciecie 100euro? wiezyc mi sie az nie chce....
 
ja ja w ostatniej chwili zrezygnowalam z zeli na paznokcie...kuzwa szkoda mi paznokci...mi sie zele podobaja ale o niebo wole swoje naturalne... i odwolalalm :-D pomyslalam sobie ze i tak po tym jednym razie je sciagne i zas bede musiala dobre 2-3 misiace czekac az odrosnie zdrowy paznokiec... a mi dopiero ladne sie zrobily zdrowe po 4 miesiacach ponad bo robilam w styczniu na 30-stke ;-)
 
ja wlosy tez sama farbuje;)..czasem ktos mi pomoze..bo tu ewent do PL fryzjerki mozna isc..ale jeden zaklad jak dla mnie spalony- bylam- wyszlam z placzem...;O...wiec kij im w oko...a scinam u kumpeli fryzjerki..w sumie podcinam;)..a ostatnio nawet mi A podcial...ale to centymetr w gornej czesci;)/...ale np. ja zawsze mojego scinam;P
 
ja potrzebuje dobre nozyczki do wlosow bo sama podcinam mlodej...tesciowa miala fajne wiec chcialam zeby mi tez takie kupila...no i kupila gowno w rossmannie za 6 euro...no kurwosci!!!! takie to ja se sama moglam kupic...dzis ewentualnie kartki przecinam bo nic innego po dwoch razach nie szlo z niimi zrobic... :-/
 
Ja to niestety zdolności manualnych nie mam, więc Myszka chodzi do fryzjera. Dwa razy jej grzywkę podcinałam, i powiedziałam, że nigdy więcej. Ostatnio Sylwek musiał iść, a ja byłam w pracy do późna, więc poszedł z Martą. Tata ostrzyżony, płaci, mówi, że wychodzimy- a Martuś z żalem w głosiku i oczkach " A ja????!" Że była dwa tygodnie wcześniej, to szczegół :-D panią tak rozbroiła, że posadziła ją na fotel, leciutko podcięła końcówki, i dama szczęśliwa :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry