reklama

Samodzielne zasypianie

Mamostaszka muszę się pochwalić, bo chyba mamy pierwsze efekty naszych starań :) tworzymy rytuał dzienny zasypiania- czasem Małą trzeba w bujaku, a czasem zasypia na naszym łóżku kiedy się ktoś koło niej położy. Ale coraz rzadziej trzeba ją bujać na rękach :) Myślę, że to już dużo, zwłaszcza dla naszych kręgosłupów ;)
 
reklama
Puchne z dumy:-).... Oby tak dalej, powoli zmierzajcie do łóżeczka, bo maluch co raz bardziej mobilny. No niestety Podnies - Połóż też wymaga pracy kręgosłupa, ale potem super. Moze niech misie kładzie tam spać..Och, przydałby sie Wam fotel bujany- idealnie odciąza plecy i umozliwia stopniowe zmniejszenie bujania i odłozenie przysypiającego malucha do łożeczka. a potem juz tylko małe bujanko przy łożeczku, a potem tylko przytulanko i do łozecza- tak było u nas.. Moze tak szwagier dałby pod choinkę fotel...:-D.
Dobrze zmierzacie.i powolutku w swoim rytmnie.
Wesołych i spokojnych.
ms+S
 
Hehehe znając jego to pewnie by kupił jakbym tylko napomknęła o fotelu bujanym- tak jest w Młodej zakochany ;)
Też Wam życzę wesołych, spokojnych i pełnych miłości Świąt i dziękuję bardzo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry