Przepraszam dziewczyny że tak długo sie nie odzywałam ale miałam problemy a łączem. Wczorajsza wizyta bardzo udana, córcia cała i zdrowa, wszystko na miejscu, filmik super, akurat ziewała, ssała paluszek, chwytała pępowinę normalnie cudna sprawa, prawie sie popłakałam jak zobaczyłam ten ssający kciuk. Jak mi sie uda wyleić cos z filmiku to będębardzo szcześliwa moc podzielicsie z wami naszą radoscią.
Wywrotka na szczęście nie przyniosła żadnych nieporządanych efektów, łożysko w porządku. P. gin stwierdzila jego II stopień dojrzałości (co to znaczy?)
Edi, kochanie, proszę nie bież do głowy ze ja moglam się odrazić, no co ty, kurcze, lepiej sie śmiać niż płakać ale krzyż do mnie do dziś boli i na nogach mam siniaki. Mam uważać na siebie i przez najbliższe dni obserwować sie.
Mam teżna następne wyniki test glukozy zrobić i niestety 75, błłłłeeeee, piłam 50 i była okropna, jak ja wypije 75 to nie wiem a potem jeszcze 2 godz siedziec i czekac na drugi pomiar.
Jak sobie jeszcze cos przypomnę to napisze a teraz idę czytać was dalej
