Hej ;D w końcu troche chłodniej ;D
Nad ranem musiałam nawet użyc kołderki.Chociaż przed chwilą wróciliśmy z mężem ze spaceru i nieco spotnieliśmy ;D bo gdzie nie ma przewieiu to lekko grzeje.
A w nocy Wojtek sie przebudził i wierzgał jak szalony.To pewnie dlatego,że wczoraj prawie cały dzień przespał.A wieczorkiem słuchałam sobie przez stetoskop jego tętna, to taki cudowne uczucie móc usłyszeć takie "tu,tu,tu,tu,tu" ;D