a ja właśnie gadałam na Gg z kumpelą, która niedawno rodziła w Warszawie.. dodam, żę miała cukrzycę ciążową.. w karetce pomylili szpitale i zawieźli ją nie do tego co trzeba - czyli do takiego, gdzie nie ma zagwarantowanej opieki nad cukrzycowymi ciążami.. .. ona już w tej karetce praktycznie urodziła.. jaja sa u nas mówię Wam straszliwe.. w dodatku wczoraj "mój" szpital przestał przyjmowac pacjentki.. brrr boję się boję się, że mne też od jakiegoś cCiechanowa czy do Łodzi będą wysyłać..