reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

Dzień dobry wszystkim-choć u mnie jakiś podły nastrój pomimo udanego weekendu. Pogoda nadal dopisuje,jest chłodno i pada. Ale ja już powoli mam dość,ciągle coś boli, kłuje,brzuch twardnieje,czasem nawet kroku nie mogę zrobić, choć ostatnio i tak (jak na mnie) mało się ruszam. Chociaż stopy przestały boleć i póki co nie mam problemów z kręgosłupem. Chyba mnie jakaś deprecha dopada :( może mi się humorek na wizycie u ginki poprawi jak zobaczę Pzremusia. Dziś odbieram też wyniki badań, morfologia,mocz,hbs, mam nadzięję,że wszystko jest wnormach bo chyba bym się jeszcze bardziej załamała.
 
reklama
witam :)

U mnie pogoda pochmurna, wietrzna i chyba szykuje się na deszcz a ja mam 4 pralki na dziś do puszczenia, gdzie ja to posuszę. Co do nocki to miałam mały przerywnik między 2 a 3 w nocy (przebudziłam sie i nie mogłam zasnać ponownie) ale jakoś udało mi się zasnąć i wstałam dopiero po 8 jak Zuzia mnie obudziła :). Teraz troszkę trzeba ogarnosc w domku :)
 
Megi niech Twoja koleżanka spróbuje odciągać pokarm w pewien spsób 7-5-3 czyli: najpierw przez 7 minut niech dręczy jedna pierś, potem drugą,następnie niech to robi przez 5 minut a na koniec przez 3. Taki zabieg powinna powtarzać kilka razy w ciągu dnia,to może jej pobudzic laktację.
Albo coś co u mnie pobudziło laktację po 2tygodniach od całkowitego jej zaniknięcia.Rączki przed klatką piersiową złączyć dłońmi i mocno je do siebie dociskać.Mnie po 70 uciśnieciach na drugi dzień pojawił sie pokarm a zaznaczam wcale tego nie chciałam,chciałam poćwiczyć na jędrny biust a wyszło inaczej ;)

Agutku,mnie mój Maluch też często wykonuje badania ginekologiczne od środka,i nie jest to przyjemne uczucie ::) wiem,że teraz może juz wszystko boleć i nie panikuję specjalnie ;) wszystko jest ok,tak ma być w końcu nosimy w sobie Maleństwa i jesteśmy takimi Kangurzycami z Kubusia Puchatka ;D
 
edi dziekuja za rade, przekaże mojej koleżance.

Ja już dziś zaliczyłam zakupy dla Niuni (rożek, ręcznik, 2 koszulki, spioszki i kaftanik a i 5 tetrowych pieluch - 10 mam po Krzysiu) i 150 zł poleciało.

Pranko u mnie już dosycha a pogoda się psuje - zaczynają nadciągać czarne chmury.
 
a mnie od rana męczyły regularne skurcze.. teraz wzięłam nospe przespałam się z córcią pól godzinki i jakby mi przeszło.. ciekawe na jak długo..
mam nadzieję, zę jeszcze z tydzień przetrwam w całości.. inaczej mój plan załatwiania wszystkich spraw na mieście się zawali :D w dodatku majtki poporodowe przyjdą dopiero jutro, bo zamówiłam je w czwartek na allegro :)
 
reklama
Wlasnie wrocilam od lekarza. Rozwarcia nie mam,glowka Zauzanki na dole,a serduszko ladnie i rowno bije. :) Powiedzial,ze na wszelki wypadek mam byc spakowana juz do szpitala,a gdyby skurcze sie powtorzyly,to mam czym predzej udac sie do szpitala na KTG,a oni juz tam zdecyduja,co dalej. Poza tym mam brac Asmag forte na rozluznienie macicy. Ale,co sie strachu najadlam,to swoje,ehh... :( Dopiero teraz do mnie dociera,ze to juz niedlugo moze sie stac. ;) Wg miesiaczki mam juz 36 tydzien,wiec fiu fiuuu. ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry