reklama

Samopoczucie w ciąży:(

Temat na forum 'Dzieci urodzone w lutym 2006r.' rozpoczęty przez Szczęściara20, 7 Sierpień 2005.

  1. Na początku ciąży źle sie czułam , miałam humorki przez które non stop płakała:( myślałam żę się poprawiło ale mnie byle jakiżart przez MOje Kochanie doprawdza do płaczu:( Nie chce aby tak było a nie mogę się pozbierać.Doradzcie mi coś !!:(
     
  2. tweety

    tweety Fanka BB :)

    Chyba nie ma na to rady, bo ja też czasami tak mam. Chociaż się staram to czasem wybucham, a innego dnia jestem jak skowronek. To chyba hormony tak buzują. Musimy chyba głęboki oddech i policzyć do 10 . Zresztą jesteśmy w stanie szczególnym a nasi mężczyźni powinni to zrozumieć. Ja dziś czuję się fatalnie. Ale jutro musi być lepiej. :)
     
  3. reklama
  4. http://Tweety musi być dobrze NIe może być Inaczej
    POzdrawiam!!
     
  5. karola7

    karola7 Fanka BB :)

    Niestety jeszcze kilka miesięcy tak z nami będzie. Pamiętam jak juz pod koniec ciąży plakałam w nocy jak męzuś musiał gdzieś wyjechać i zostawałam sama. Zupełnie bez powodu.
    Ale trzeba to jakoś wytrzymac dla maleństwa, a smutek chyba zbyt dobrze dzidzi nie robi. Więc dziewczyny wygadac się na forum i usmiechnąć bo (jak mówi Antares) wszystko bedzie dobrze (chyba nie przekręciłam?)
     
  6. rachelka

    rachelka Zaciekawiona BB

    Nadmierna płaczliwość moja na całe szczęście :) Przynajmniej u mnie znacznie się uspokoiło tak koło 24 tc. Teraz jestem bardziej buczliwa niż zwykle ale w porównaniu z początkiem ciąży to twardzielka ze mnie (płakałam nawet przy piosenkach w radio nieszczególnie sentymentalnych)

     
  7. Ajak tam masi mężczyźni reagują na te chumorki , bo mój czasem nie może ze mną wytrzymać:-) :p ;D
     
  8. Antares77

    Antares77 pam pa ram pam bum bum :)

    o la la :) MAGICZNE ZAKLĘCIE DZIAŁA :) O0
     
  9. aga26ka

    aga26ka Fanka BB :)

    ;) działa Antares działa!!! Mnie to czasem pomaga, bo w sumie nie tyle co łapię humorki, co od razu potworne nerwy :mad: sama się niepotrzebnie nakręcam i wkurzam się bardzo na jakieś pierdoły totalne, a potem muszę się długo uspokajać :p oj a stresy nie służą dzidzi , bo potem mam jakieś kolki i skręcania w brzuszku.....ale tak to jest jak się bierze za dużo na siebie, a rodzinka - oprócz męża - nie rozumie , że po 4 godzinach pracy czuję się okropnie zmęczona i jak proszę o pomoc to słyszę " no nie przesadzaj , a co będzie w 7 albo 9 m-cu?" WREDOTY OKROPNE, przecież wtedy nie będę stała za ladą jak teraz :mad: :mad: :mad: Dobrze ,że na forum można się trochę wyżalić.............
     
  10. reklama
  11. tweety

    tweety Fanka BB :)

    Szczęściara dzięki za wsparcie.
    Pozdrawiam.
     
  12. Kochane Dziewczyny u mnie ze samopoczuciem sie poprawiło , wczoraj byłiśmy na naukach małżeńskich co sie okazało jestem z nich bardzo zadowolona:-) Razem z przyszłym męzem pouk.ładaliśmy sobie wszystko . jest naprawde super Ciesze się że Jestem szczesliwa!!!!!
     

Poleć forum