• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Schiza ciążowa

Dzień dobry, z góry przepraszam, że piszę tutaj ponieważ wiem, że kobiety tutaj starają się o dziecko,a ja tego bardzo nie chce, tule że mam wielki problem i nie mam kogo się poradzić i jeżeli nie mogę liczyć na własna mame pomyślałam że pomoże mi czyjaś . Otóż mam 17 lat i nigdy nie współżyłam za to cholernie boję się że jestem w ciąży. Sytuacja wyglada tak, że jestem paranoiczką i takie sytuacje już mi się zdarzały. Wkręcanie sobie różnych rzeczy to nie nowość w moim przypadku i ciąża tez już się zdarzyła i to była najgorsza paranoja jaką miałam, bo trwała pół roku. Żadne okresy, żadne negatywne testy ciążowe, żadne racjonalne wytłumaczenia nie przemawiały mi do rozsądku i jak głupia wierzyłam że mogę być w ciąży. To było rok temu i myślałam ze uwolniłam sie od tej chorej schizy, ale nie, to wszystko wróciło wczoraj. Otóż mieszkam z mamą i bratem i na ogół my z mamą korzystamy z jednej dużej łazienki a ta mniejsza jest dla brata, choć nie jest to regułą. I wczoraj potrzebowałam skorzystać z ubikacji ale moja mama się kąpała więc poszłam do łazienki brata. wchodząc do toalety i siadając na desce klozetowej zauważyłam żółtą, zaschnięta plamę. Wyglądało to jak mocz( bo było żółte to znaczy ze mocz, prawda ?) zobaczyłam to dopiero jak siedziałam jednak nie dotknęłam tego żadną częścią ciała. Mimo wszystko boje się ze np jak sięgałam po papier to dotknęłam tego i się podtarłam a to mogła być sperma. Niby było zaschnięte i świeże tez nie mogło być bo brat wyszedł z domu pare godzin wcześniej, ale nadal strasznie się stresuje i nie wiem jakie racjonalne argumenty mogłyby do mnie przemówić. Bardzo nie chce przechodzić tego wszystkiego od początku bo wiem ze mnie to psychicznie wykończy. Rodzicom tez nie mogę powiedzieć a nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Do tego dzisiaj powinnam była dostać okres a tu nic:(( co mnie bardziej dołuje. Bardzo proszę o wytłumaczenie mi całej sytuacji bo ja zdaje sobie sprawę jak to irracjonalnie brzmi ale już nie mam pojęcia co robić.:(( pozdrawiam jola
 
reklama
Rozwiązanie
@Jola:( my Ci tutaj nie pomożemy bo potrzebujesz pomocy lekarza specjalisty. Musisz powiedzieć rodzicom, psychologowi w szkole, lekarzowi pierwszego kontaktu. Komukolwiek komu ufasz ale musisz to zrobic. To jest choroba. To się leczy. Wykończysz się jeśli nie zasiegnisz pomocy specjalisty.
Fachowo nazywa się to CIĄŻĄ UROJONĄ lub RZEKOMĄ. Jest to odmiana nerwicy. Przyczyny są różne więc kochana, nie czekaj, idź śmiało do lekarza póki jest czas.

W linku powyżej, są zdjęcia szyjki macicy. Szyjka jest schowana w pochwie. Jeśli przez tę małą dziurkę w szyjce nie wpłynie sperma - dziecka nie będzie. No i oczywiście potrzebne są do tego dni płodne. Większość cyklu jesteś bezpłodna.

Zapłodnienie to cholernie trudny proces.

Czy takie wytłumaczenie Cię satysfakcjonuje?
 
reklama
Też mam tą schizmę ciąża. Uprawiałam petting 3 miesiące (a właściwe zostałam wykorzystana do tego) temu do wytrysku nie doszło ale czy do płynu tego nie wiem. I w efekcie zrobiłam betę wynik 0,100 i testy domowe też były negatywne, ale nadal się stresuje od 1,5 miesiąca mam w okolicy podbrzusza większy brzuch i do tego zrobiła mi się od pępka w dół czarna kreska :/. Była u ginekologami usg do odbytu i ciąży nie stwierdził. Czy ten brzuch i kresa są z tej schizy?
Bardzo proszę o odpowiedz ale nie jak zwykle że jestem trollem, bo naprawdę gdybyście wiedziały co czuje :/
 
reklama
Dzień dobry, z góry przepraszam, że piszę tutaj ponieważ wiem, że kobiety tutaj starają się o dziecko,a ja tego bardzo nie chce, tule że mam wielki problem i nie mam kogo się poradzić i jeżeli nie mogę liczyć na własna mame pomyślałam że pomoże mi czyjaś . Otóż mam 17 lat i nigdy nie współżyłam za to cholernie boję się że jestem w ciąży. Sytuacja wyglada tak, że jestem paranoiczką i takie sytuacje już mi się zdarzały. Wkręcanie sobie różnych rzeczy to nie nowość w moim przypadku i ciąża tez już się zdarzyła i to była najgorsza paranoja jaką miałam, bo trwała pół roku. Żadne okresy, żadne negatywne testy ciążowe, żadne racjonalne wytłumaczenia nie przemawiały mi do rozsądku i jak głupia wierzyłam że mogę być w ciąży. To było rok temu i myślałam ze uwolniłam sie od tej chorej schizy, ale nie, to wszystko wróciło wczoraj. Otóż mieszkam z mamą i bratem i na ogół my z mamą korzystamy z jednej dużej łazienki a ta mniejsza jest dla brata, choć nie jest to regułą. I wczoraj potrzebowałam skorzystać z ubikacji ale moja mama się kąpała więc poszłam do łazienki brata. wchodząc do toalety i siadając na desce klozetowej zauważyłam żółtą, zaschnięta plamę. Wyglądało to jak mocz( bo było żółte to znaczy ze mocz, prawda ?) zobaczyłam to dopiero jak siedziałam jednak nie dotknęłam tego żadną częścią ciała. Mimo wszystko boje się ze np jak sięgałam po papier to dotknęłam tego i się podtarłam a to mogła być sperma. Niby było zaschnięte i świeże tez nie mogło być bo brat wyszedł z domu pare godzin wcześniej, ale nadal strasznie się stresuje i nie wiem jakie racjonalne argumenty mogłyby do mnie przemówić. Bardzo nie chce przechodzić tego wszystkiego od początku bo wiem ze mnie to psychicznie wykończy. Rodzicom tez nie mogę powiedzieć a nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Do tego dzisiaj powinnam była dostać okres a tu nic:(( co mnie bardziej dołuje. Bardzo proszę o wytłumaczenie mi całej sytuacji bo ja zdaje sobie sprawę jak to irracjonalnie brzmi ale już nie mam pojęcia co robić.:(( pozdrawiam jola
Nie ma takiej opcji żebyś była w ciąży :P Kiedyś jak już będziesz się starać przekonasz się, że zrobienie dziecka nieraz bywa trudne jak wygranie w totka. Musi być odpowiedni dzień cyklu, musi dojśc w ogóle do jajeczkowania, musi 1 z milionów plemników dotrzeć w odpowiednim czasie do komórki, a żyją gora 3 dni. Niby rekordy tydzien ale to chyba uber plemniki:P PH pochwy jest dla nich zabójcze. Nawet jak dojdzie do zapłodnienia :D komórka musi się zagnieździć a i tak ryzyko poronienia samoistnego jest na początku ogromne. Także zobacz jaki to proceder :P Niektóre kobiety dzień w dzień starają się nawet latami.
Nawet jakby na tej klapie był plemnik to super zasuszony i zdechły :D
Dziewczyny mają rację. Rozmowa z psychologiem/ seksuologiem/ ginekologiem może być przydatna. Jeśli dojdzie w przyszłosci do zbliżeń przy takich obawach może być Ci ciężko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry