mi gumy też nie przeszkadzają, a w ogóle to lubie je, bo wiem, że nie dostane po seksie z nimi swędziałki, ale to zakładanie jest odstraszające, może kuśka opaść w trakcie jak jeszcze telefon, albo jakieś dziecko woła
a zdecydowałam się na ten zastrzyk tylko pod warunkiem, że będziemy mieć jeszcze dziecko, tylko muszę odpocząć, za jakieś 10/15 lat, tuż przed menopałzą najlepiej, mąż się zgodził i nawet dzieci zaczął pytać czy chcą jeszcze rodzeństwa więcej, i jak on po 50 będzie na zebrania do dziecka chodził, bo pomyślą, że nieprawny opiekun czy co
też to dla mnie będzie obciążenie, dla organizmu, żebym jakiejś kary sobie nie zrobiła, ale ja czuję powołanie do dzieci, dzieci mnie lubią ja je kocham, duże wezwanie
moja prababcia urodziła 10 dzieci, ale też zostawiła dziadka jak moja babcia miała 2 latka, a jej siostra była niemowlęciem,umarła dziadek, pojął 2 żonę, która była bezdzietna, ale kochała wszystkie jak swoje, pamiętam ją, ona właśnie mnie bardzo kochała, a byłam jej prawnuczką, może to właśnie ona przekazała mi dar pracy z dziećmi, kochania ich ponad wszystko
jeszcze nie zrobiłam sobie tego zastrzyku, jeszcze się wacham...
moja mama i babcia przekwitały jak miały 45/48 lat, więc spoojnie
boję się tylkoskutków ubocznych hormonów, boję się o oczy, kości, bóle głowy, wypadanie włosów, zanik mleka, że przechodzi do mleka matki (choć nie ma większego wpływu na dziecko, bo to z tym jednym hormonem co Cerezette) i inne
dobrze tak Wam wywalić wszystko, wszystkie "za" i "przeciw", a temat seksu, nie musi być zboczony
